41 lat od dramatu w kopalni Wujek. Oddano hołd poległym górnikom

2022-12-16 16:40
41 lat od dramatu w kopalni Wujek. Oddano hołd zamordowanym górnikom
Autor: Piotr Drabik flickr.com 41 lat od dramatu w kopalni Wujek. Oddano hołd zamordowanym górnikom

41 lat temu, 16 grudnia 1981 roku doszło do krwawej pacyfikacji kopalni Wujek na Śląsku. Podczas tragicznych wydarzeń od milicyjnych kul zginęło dziewięciu górników. W piątek, w Katowicach odbyły się uroczystości związane z 41. rocznicą grudniowego strajku.

Co wydarzyło się w Katowicach w grudniu 1981 roku?

Pacyfikacja kopalni Wujek była największą tragedią stanu wojennego. Protest w kopalni rozpoczął się na wieść o zatrzymaniu szefa zakładowej Solidarności Jana Ludwiczaka. 16 grudnia czołgi sforsowały kopalniany mur, a uzbrojone oddziały ZOMO wkroczyły na teren zakładu. Potem do akcji wprowadzony został pluton specjalny ZOMO, padły strzały. Na miejscu zginęło sześciu górników, jeden umarł kilka godzin później w szpitalu po operacji, dwóch kolejnych na początku stycznia 1982 r. 23 górników zostało rannych od kul, kilkudziesięciu m.in. podtrutych gazem.

Listy do uczestników piątkowych obchodów skierowali prezydent, premier, marszałek Sejmu oraz przewodniczący Solidarności. Odczytano je na zakończenie mszy św. Następnie uroczystości przeniosły się przed Krzyż-Pomnik przy kopalni Wujek, gdzie rozpoczął się Apel Poległych. Wspominano zamordowanych górników oraz inne ofiary stanu wojennego. Przed pomnikiem zapłonęły znicze, złożono wieńce i kwiaty.

- Krwawa pacyfikacja kopalni Wujek stanowi największą zbrodnię stanu wojennego. To tutaj, w Katowicach, okazało się z całą przerażającą jaskrawością, jakie są intencje komunistycznej władzy, która wydała wojnę własnemu narodowi. Straszny dzień 16 grudnia 1981 roku dostarczył świadectwa, że nie ma ona – tak jak i poprzednio w najczarniejszych momentach powojennej historii - żadnych skrupułów w dławieniu wolności i odbieraniu ludziom życia – napisał w swoim liście prezydent Andrzej Duda.

Przypomniał, że na Śląsku i w Zagłębiu Dąbrowskim opór stawiany komunistycznemu reżimowi w początkach stanu wojennego był największy, a strajki i protesty w obronie Solidarności trwały najdłużej.

- Górnicy bronili fundamentalnych wartości, komunistyczna władza broniła swojej władzy. Nigdy nie zapomnimy, kto wtedy kim był, czym się kierował i do czego zmierzał. To chlubna karta tutejszej historii, to wielki powód do dumy i nieodłączna część śląskiej tożsamości – napisał prezydent.

List marszałek Sejmu Elżbiety Witek odczytała posłanka PiS Bożena Borys-Szopa. Marszałek napisała m.in. iż pacyfikacja strajku w kopalni Wujek wciąż pozostaje bolesną raną.

- Nic nie usprawiedliwia tej zbrodni dokonanej z pełną świadomością oraz premedytacją. I mimo upływu czterech dekad wciąż otwarte pozostaje pytanie: dlaczego” – napisała marszałek Sejmu. Żadne słowa nie wyrażą bólu i zgaszonej nadziei” – oceniła. „Ich ofiara życia stała się impulsem do późniejszych antykomunistycznych wystąpień, a niezłomna postawa przyniosła suwerenną i demokratyczną ojczyznę – podsumowała w liście Elżbieta Witek.

 Premier Mateusz Morawiecki, w liście odczytanym przez wojewodę śląskiego Jarosława Wieczorka, przypomniał, iż stan wojenny niektórzy historycy określają mianem „wojny polsko-jaruzelskiej”.

- Nie została ona wywołana przez Polaków; została wywołana przez ludzi, którzy wprawdzie posługiwali się językiem polskim, ale służyli obcemu państwu, byli w Polsce z nadania Moskwy, nie z wyboru polskiego narodu – napisał szef rządu.

Lider Solidarności Piotr Duda podkreślił w liście, że zamordowani górnicy z kopalni Wujek to bohaterowie, którym jesteśmy winni pamięć, szacunek i dozgonną wdzięczność.

- Najlepsze, co możemy zrobić, aby wyrazić naszą wdzięczność, to pamiętać i realizować postulaty, o które wtedy walczyliśmy. Wiele się udało, wiele jeszcze przed nami, i nic co wywalczyliśmy nie jest nam dane raz na zawsze. Ale jesteśmy razem, jesteśmy Solidarnością i razem wygramy – napisał związkowiec.

Protest w katowickiej kopalni Wujek rozpoczął się po wprowadzeniu stanu wojennego, na wieść o zatrzymaniu szefa zakładowej Solidarności Jana Ludwiczaka. W wyniku pacyfikacji kopalni przez siły milicyjne i wojsko 16 grudnia 1981 r. zginęli: Józef Czekalski, Krzysztof Giza, Ryszard Gzik, Bogusław Kopczak, Zenon Zając, Zbigniew Wilk, Andrzej Pełka, Jan Stawisiński i Joachim Gnida. 23 górników zostało rannych od kul, a wielu odniosło lżejsze obrażenia.

W czerwcu 2008 r. Sąd Apelacyjny w Katowicach skazał prawomocnie byłego dowódcę plutonu specjalnego Romualda C. na 6 lat więzienia, a 13 jego podwładnym wymierzył od 3,5 do 4 lat więzienia. Wniesione kasacje oddalił w 2009 r. Sąd Najwyższy - wyrok stał się ostateczny blisko 28 lat po tragedii.

Co zrobić, by choinka długo stała i nie gubiła igieł? Ogrodnik ma cenne rady

QUIZ PRL: Tak handlowo w PRL-u. Pamiętasz polowanie na produkty?

Pytanie 1 z 10
Hasło, które stało się inspiracją gry planszowej o handlu w PRL to:
Nasi Partnerzy polecają

Materiał Partnerski

Materiał sponsorowany

Grupa ZPR Media sprzeciwia się głoszeniu opinii noszących znamiona mowy nienawiści przepełnionych pogardą czy agresją. Jeśli widzisz komentarz, który jest hejtem, powiadom nas o tym, klikając zgłoś. Więcej w REGULAMINIE
Najnowsze