Spis treści
Występy Polaków w Pucharze Świata w Oslo
Kacper Tomasiak zajął 22. miejsce w sobotnim konkursie Pucharu Świata w skokach narciarskich w Oslo, uzyskując 233,3 pkt za skoki na odległość 124,5 m i 119 m. Maciej Kot uplasował się tuż za nim, na 25. pozycji, gromadząc 218,1 pkt dzięki próbom na 124,5 m i 117,5 m. Aleksander Zniszczoł zajął 32. miejsce z wynikiem 110,3 pkt za skok na 122,5 m, a Piotr Żyła był 46. po skoku na 117,5 m i zdobyciu 100,8 pkt. Warto zaznaczyć, że w zawodach nie startowali Kamil Stoch i Paweł Wąsek, którzy odpadli wcześniej w kwalifikacjach.
Kacper Tomasiak przyznał na antenie Eurosportu, że w pierwszej serii spóźnił odbicie, a w drugiej zbyt wcześnie wybił się z progu. Wyraził nadzieję na poprawę i większy automatyzm podczas niedzielnego konkursu. Maciej Kot krótko skomentował swój drugi skok, określając go jako wynik drobnego błędu technicznego.
Historyczne zwycięstwo Szwajcara w Oslo
Zwycięzcą konkursu został Szwajcar Gregor Deschwanden, który zdobył 263,1 pkt po skokach na 132,5 m i 130,5 m. To historyczne, pierwsze zwycięstwo w karierze dla 35-letniego skoczka, czyniące go również pierwszym Szwajcarem od 12 lat, który triumfował w konkursie Pucharu Świata. Ostatnim Szwajcarem, który tego dokonał, był Simon Ammann w 2014 roku.
"Ostatnio, gdy byłem bliski zwycięstwa, to się nie udawało ze względu na słabsze lądowanie, ale tym razem wszystko działało, choć rywalizacja z Ortnerem była zacięta. Wiedziałem, że mogę bardzo dobrze skakać. W niedzielę znowu będę walczył. Nie chcę odpuszczać. Wiem, że mogę zaatakować w następnych konkursach" - oświadczył Deschwanden, który w Predazzo zdobył brązowy medal olimpijski na skoczni normalnej.
Drugie miejsce zajął Austriak Maximilian Ortner, który na skoczni Holmenkollbakken osiągnął 132 m i 126,5 m, gromadząc łącznie 261,7 pkt. Podium uzupełnił Japończyk Naoki Nakamura, zdobywając 251,7 pkt za skoki na 128,5 m i 129 m. Rywalizacja o czołowe miejsca była niezwykle zacięta, co podkreśla wysoki poziom zawodów.
Jak skomentowano podium i problemy lidera PŚ?
"Gratuluję Gregorowi pierwszego zwycięstwa. To coś fantastycznego. Nikt się tego nie spodziewał. To wyjątkowe podium w wyjątkowym miejscu" - przekazał Ortner.
"To nie jest moja ulubiona skocznia. Nie czułem się tu komfortowo, ale stanąłem na podium. Udało mi się utrzymać równowagę i dlatego wszystko poszło dobrze. Trzecie miejsce to świetny wynik" - ocenił Nakamura.
Lider klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, Słoweniec Domen Prevc, miał słabszy dzień, skacząc 117,5 m i zajmując dopiero 42. miejsce. Ten wynik oznaczał, że Prevc nie awansował do drugiej serii konkursu. Wielu topowych zawodników mierzyło się z trudnościami na tej skoczni.
"To wynikało z kilku czynników. Ten skok mógł być lepszy, ale nie udało mi się nawet awansować do drugiej serii. Wielu topowych zawodników miało problemy na tej skoczni. Taki jest sport. Muszę wyciągnąć z tego lekcję. Takie dni się zdarzają" - oznajmił Prevc.
Klasyfikacja generalna i nadchodzące finały sezonu
W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata wciąż prowadzi Domen Prevc z dorobkiem 1894 pkt, który tydzień wcześniej w fińskim Lahti zapewnił sobie pierwszą w karierze Kryształową Kulę. Drugie miejsce zajmuje Japończyk Ryoyu Kobayashi z 1173 pkt, a trzeci jest Austriak Daniel Tschofenig z 1049 pkt. Najlepszy z Polaków, Kacper Tomasiak, zgromadził 384 pkt i plasuje się na 17. pozycji.
Do zakończenia obecnego sezonu Pucharu Świata pozostało pięć konkursów indywidualnych. Obejmują one niedzielne zawody w Oslo oraz po dwa konkursy na skoczniach mamucich w Vikersund i Planicy, które zapowiadają emocjonujące finały.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje.