Spis treści
Ocena Tomasza Wygody dla Izabeli Kuny. Choreograf tłumaczy swoją decyzję
Tomasz Wygoda oraz Iwona Pavlović to charyzmatyczni sędziowie programu „Dancing with the Stars. Taniec z Gwiazdami”. Ich decyzje i komentarze niejednokrotnie wywoływały gorące dyskusje, podobnie jak w minionym odcinku popularnego formatu. Po emisji programu w telewizji Polsat choreograf wyjaśnił, dlaczego nie przyznał maksymalnej noty Izabeli Kunie. Wygoda podzielił się też swoją refleksją na temat „dziesiątki” od Czarnej Mamby.
Zobacz też: Opinające ciało koronki, odważne wycięcia i prześwity. Seksowne kreacje w "Tańcu z Gwiazdami"
Zabrakło punktu do perfekcji. Tomasz Wygoda jako jedyny tak ocenił taniec Izabeli Kuny
Popularna aktorka imponuje na parkiecie nie tylko swoją osobowością i humorem, lecz również świetnym przygotowaniem. Izabela Kuna oraz partnerujący jej Michał Bartkiewicz świetnie radzą sobie w „Tańcu z Gwiazdami”, chociaż ich oceny budzą niekiedy mieszane uczucia w sieci. Za swój ostatni taniec otrzymali 39 punktów. Jurorem, który wyłamał się z wręczenia najwyższej oceny, okazał się właśnie Tomasz Wygoda. W wywiadzie z Julitą Buczek dla „Super Expressu” juror opisał, co w ich występie zadecydowało o nieco niższej ocenie na tle pozostałych sędziów.
- Na pewno zrobiłem bardzo zdziwione oczy, bo Iza jest fantastyczna. To, co zaprezentowała, było naprawdę niesamowite, szczególnie pierwsza część występu. Miała gęstość, piękne ręce, ciszę, odgłosy i klepnięcia. To wszystko było tak intensywne, tak pełne, że można było dać się oczarować, całkowicie temu ulec i zostać wchłoniętym przez występ - powiedział. - Natomiast w drugiej części nie uważałem, że występ zasługiwał na dziesięć punktów. Tak jak kiedyś, kiedy ocenialiśmy tango, starałem się być konsekwentny. Tym razem dałem dziewiątkę, a moi koledzy przyznali dziesiątki. Być może to oni mają rację - dodał.
Nowe oblicze Iwony Pavlović? Juror podzielił się spostrzeżeniami
Tomasz Wygoda odniósł się ponadto do samej Iwony Pavlović. Tancerka, kojarzona przede wszystkim z wymagającymi ocenami i krytyką, za występ Izabeli Kuny pokazała „dziesiątkę”. Według słów jej sędziego-kolegi, znana z bezkompromisowości ekspertka coraz częściej odkrywa przed widzami swoją wrażliwą stronę.
- Patrzyłem w kierunku Iwony, która czasem z tej naszej ostrej, technicznej szefowej, coraz bardziej pokazuje emocje i serce. Czasami po prostu rozkłada się na stole pod wpływem przeżyć artystycznych. Patrzyłem na nią i nie poznawałem tej silnej kobiety! - wyznał.