Spis treści
Matylda Damięcka od lat łączy karierę sceniczną z działalnością ilustratorską. Jej minimalistyczne, ale uderzające w samo sedno grafiki stały się głosem sumienia polskiego internetu. Tym razem artystka nie mogła przejść obojętnie obok dramatycznych doniesień o miejscach, które zamiast ratować życie psów, stały się dochodowym biznesem żerującym na ludzkiej empatii.
Biznes pod płaszczykiem empatii
Przez długi czas o dramatycznej sytuacji w wielu polskich schroniskach mówiło się jedynie w kuluarach. Problem zyskał ogólnopolski rozgłos dopiero wtedy, gdy Doda zaangażowała się w pomoc podczas fali rekordowych mrozów. To właśnie wtedy na jaw wyszły szokujące zaniedbania oraz mechanizm funkcjonowania tzw. patoschronisk. Okazało się, że niektóre placówki to w rzeczywistości maszynki do wyłudzania dotacji i darowizn, które zamiast na karmę i leczenie, trafiają do kieszeni właścicieli. Matylda Damięcka postanowiła skomentować tę patologię w charakterystyczny dla siebie, surowy sposób.
Damięcka komentuje działalność patoschronisk
W swojej najnowszej pracy Matylda Damięcka wykorzystała grę słów i symboli, która nie pozostawia złudzeń co do intencji osób prowadzących takie miejsca. Na grafice pojawił się napis "psyjaciele", w którym jedna z liter została wymownie zastąpiona symbolem dolara. Rysunek opatrzyła też napisem 'pie$ki' i hasztagiem: 'opłacalni psyjaciele'.
Internauci komentują
Reakcja internautów była natychmiastowa. Pod postem artystki pojawiły się setki komentarzy osób, które dostrzegają postępującą komercjalizację nieszczęścia zwierząt. Wielu użytkowników podkreślało, że w dzisiejszych czasach prawdziwa chęć pomocy przegrywa z chęcią zdobycia zasięgów i monetyzacji cierpienia. Choć temat jest bolesny, większość odbiorców dziękowała Damięckiej za odwagę w nazwaniu rzeczy po imieniu.
idealnie w punkt
Pani Matyldo, może merch z obrazkami
A czekalam na Twoj komentarz nasza artystko narodowa ..Genialna jestes i tyle
Mega talent i wrażliwość! Szacunek
Dokładnie tak. Zarabianie kasy na bezdomności, to się dzieje
- czytamy pod postem.