Joanna Moro półnaga na wakacjach. Lubi chłostać się witkami po ciężkim dniu

Joanna Moro jest już po urlopie, jednak postanowiła wrócić wspomnieniami do wakacyjnych chwil, kiedy to wypoczywała poza granicami Polski - na Litwie. Opublikowała zdjęcia, gdzie prezentuje się w naturalnej odsłonie.

Joanna Moro
Autor: Screen/Instagram/@joannamoro.official/ AKPA Joanna Moro na wakacjach na Litwie

Joanna Moro to jedna z najbardziej zapracowanych, polskich aktorek. Ma na koncie liczne role na teatralnych deskach oraz w serialach - "Blondynka", "Anna German. Tajemnica białego anioła" czy "Majka". W tym roku zagra w trzech nowych spektaklach teatralnych. Aktorka nie ukrywa, że czeka również na ciekawe, serialowe role.

Prywatnie, Joanna Moro, od 15 lat jest żoną Mirosława Szpilewskiego, z którym ma troje dzieci - synów Jeremiego i Mikołaja oraz córkę Ewę.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Joanna Moro TOPLESS na plaży! Zobacz, jak TAŃCZY!

Eska Summer City Olsztyn! Święto Pieczywa Rzemieślniczego

Joanna Moro ubóstwia litewskie łaźnie, chłostanie się suszonymi roślinami i zimną wodę w stawie

Joanna Moro prowadzi swoje social media. Na Instagramie, gdzie jej aktywność śledzi 134 tys. użytkowników, chętnie publikuje zdjęcia z planów zdjęciowych, branżowych imprez, rodzinnych aktywności i licznych podróży.

Jak wynika z jednego z ostatnich postów, aktorka spędzała w tym roku urlop na Litwie, gdzie uwielbia wracać z rodziną. Sielskie wakacje to jej żywioł. Przyznała, że kocha litewskie łaźnie, które są dla niej wspaniałym sposobem na relaks.

U mnie już po wakacjach !!! Praca na planie wre pełna parą.Para tez pozostała we wspomnieniach po wakacjach na Litwie z nierozłącznym obrazkiem łaźni litewskiej, która jest obecna w niemalże każdym domu.  Lubicie saunę , hamam , banie , łaźnie parowa - napisała na Instagramie - Tradycyjne litewskie łaźnie to wspaniałe źródło energii i zdrowia oraz świetny sposób na relaks i regenerację sił po ciężkim dniu - dodała.

Przy okazji opublikowała piękne zdjęcia, na których widzimy ją w naturalnej odsłonie - bez makijażu i bez... ubrań. Dekolt zakryła jedynie suszonymi roślinami, które służą do chłostania ciała - Chłostanie witkami , zimna woda w stawie, ech... - rozmarzyła się aktorka wspominając tegoroczne wakacje.