Takie objawy miał mąż Danuty Stenki. Janusz Grzelak walczy z groźnym nowotworem.

2026-11-05 17:17

Silne dolegliwości bólowe kręgosłupa były pierwszym sygnałem alarmowym u Janusza Grzelaka. Niedługo później u męża Danuty Stenki wykryto guzy, pojawiły się też problemy z oddychaniem i inne groźne symptomy. Choć wstępne prognozy lekarskie wskazywały na chłoniaka, rzeczywistość okazała się jeszcze trudniejsza. Diagnoza szpiczaka plazmocytowego całkowicie zmieniła życie rodziny, a agresywna choroba błyskawicznie wyniszczyła organizm mężczyzny.

Danuta Stenka w okularach. Na miniaturze jej chory mąż w łóżku. O walce Janusza Grzelaka z nowotworem czytaj w serwisie Eska.
Autor: @siepomaga.pl/ AKPA

Pierwszym objawem choroby u męża aktorki był dokuczliwy ból pleców, który bliscy próbowali początkowo uśmierzyć za pomocą zabiegów fizjoterapeutycznych oraz masaży. Sytuacja zmieniła się diametralnie, gdy badania obrazowe ujawniły obecność guzów, co skłoniło medyków do wysunięcia podejrzenia chłoniaka. Ostateczne rozpoznanie bliscy Janusza Grzelaka poznali jednak dopiero pod koniec października 2026 roku. Okazało się, że mąż Danuty Stenki zmaga się ze szpiczakiem plazmocytowym, a złośliwy nowotwór w bardzo krótkim czasie wywołał rozległe spustoszenie w jego ciele.

Pierwsze objawy choroby u męża Danuty Stenki. Zaczęło się od bólu

Szczegóły dotyczące gwałtownego postępu choroby Janusza Grzelaka ujawniła jego córka Paulina, publikując opis w ramach internetowej zbiórki funduszy na leczenie ojca. Z jej relacji wynika, że pierwsze niepokojące symptomy dały o sobie znać w połowie września 2026 roku, kiedy to mężczyzna zaczął odczuwać dotkliwy ból wzdłuż całego kręgosłupa. W pierwszej kolejności rodzina szukała ratunku w masażach i rehabilitacji, jednak te metody nie przyniosły żadnej ulgi, a kondycja zdrowotna pacjenta tylko ulegała systematycznemu pogorszeniu.

Bardzo szybko do problemów z kręgosłupem doszły kolejne cierpienia, w tym ostry ból w okolicach brzucha. Taka sytuacja zmusiła lekarzy do natychmiastowego skierowania pacjenta na badanie rezonansem magnetycznym, które przyniosło dramatyczne wieści. Aparatura wykazała obecność kilku guzów zlokalizowanych przy kręgosłupie oraz po prawej stronie jamy brzusznej Janusza Grzelaka, co początkowo naprowadziło specjalistów na trop chłoniaka.

Walkę o zdrowie utrudniały nawracające komplikacje płucne, ponieważ w narządzie tym zaczęła zbierać się tak zwana woda białkowa. W efekcie na przełomie września i października 2026 roku lekarze musieli przeprowadzić u pacjenta inwazyjne zabiegi odbarczające oraz wykonać powtórną biopsję.

Janusz Grzelak usłyszał diagnozę. Szpiczak plazmocytowy zniszczył jego organizm

Czas oczekiwania na rezultaty badań histopatologicznych stanowił dla rodziny ogromne obciążenie psychiczne. Sytuację pogarszał fakt, że 63-letni mąż aktorki niknął w oczach z dnia na dzień. Pacjent stracił bardzo dużo na wadze i opadł z sił, a dodatkowo zaczęły męczyć go ciężkie duszności oraz trudności z jedzeniem.

Ostateczna diagnoza medyczna trafiła do rąk rodziny dopiero w ostatnich dniach października 2026 roku. Badania potwierdziły, że Janusz Grzelak cierpi na szpiczaka plazmocytowego, znanego też jako szpiczak mnogi, który jest złośliwym nowotworem układu krwiotwórczego rozwijającym się bezpośrednio w szpiku kostnym.

Choroba męża Danuty Stenki postępowała na tyle agresywnie, że zdążyła wywołać w jego ciele drastyczne spustoszenie. Nowotwór doprowadził do ostrej niewydolności nerek oraz rozległej degradacji kości, niszcząc dwa kręgi kręgosłupa i staw panewki biodrowej. W konsekwencji Janusz Grzelak został całkowicie przykuty do łóżka, a gwałtowne załamanie ogólnego stanu zdrowia wywołało u niego również problemy ze wzrokiem.

Szpiczak plazmocytowy i terapia CAR-T Cell. Na to choruje mąż Danuty Stenki

Szpiczak plazmocytowy charakteryzuje się niekontrolowanym namnażaniem uszkodzonych komórek plazmatycznych wewnątrz szpiku kostnego. U zdrowego człowieka komórki te produkują przeciwciała niezbędne do walki z infekcjami. W przypadku rozwoju tego nowotworu zaczynają one jednak wytwarzać patologiczne białko monoklonalne uszkadzające organy wewnętrzne, ze szczególnym uwzględnieniem nerek.

Rozrastające się komórki rakowe sukcesywnie zastępują zdrową tkankę szpiku, co blokuje prawidłowy proces produkcji krwinek. Schorzenie to prowadzi do znacznego osłabienia struktury kości, podnosi ryzyko niebezpiecznych złamań i wywołuje ogromny ból. Pacjenci zmagają się również z anemią, chronicznym wyczerpaniem oraz spadkiem odporności, przez co stają się bardzo podatni na wszelkie zakażenia.

Specyfika tego nowotworu sprawia, że u każdego pacjenta może on rozwijać się w zupełnie innym tempie. Czasami choroba postępuje niezwykle powoli i latami nie daje żadnych jednoznacznych sygnałów ostrzegawczych, podczas gdy u innych błyskawicznie rujnuje narządy i wywołuje groźne powikłania. Przypadek Janusza Grzelaka jest dowodem na to, jak gwałtowny atak szpiczaka potrafi wywrócić życie chorego oraz jego rodziny.

Innowacyjne leczenie CAR-T Cell szansą na uratowanie męża aktorki

Najbliżsi 63-latka cały czas walczą o jego powrót do zdrowia. Z informacji zamieszczonych w opisie zbiórki wynika, że lekarze opiekujący się pacjentem zwracają uwagę na wyjątkowo złe parametry kliniczne towarzyszące chorobie, przez co standardowe procedury medyczne mogą okazać się nieskuteczne. W tej sytuacji główną szansą na ratunek dla mężczyzny jest terapia komórkowa CAR-T Cell.

Jest to niezwykle nowoczesna forma immunoterapii, która polega na pobraniu od chorego jego własnych limfocytów T i poddaniu ich specjalistycznej modyfikacji genetycznej. Tak zaprogramowane komórki zyskują zdolność precyzyjnego wykrywania oraz niszczenia komórek nowotworowych w organizmie pacjenta.

Nie przegap: Wredne komentarze pod apelem Danuty Stenki. Wyjaśniamy, dlaczego terapia jej męża jest tak droga

Zobacz więcej zdjęć. Kim jest mąż Stenki? Dla niej porzucił scenę! Teraz ciężko choruje, a ona walczy o niego

To już pewne! Katarzyna Grochola i Danuta Stenka wracają z kolejną częścią "Nigdy w życiu!"
To już pewne! Katarzyna Grochola i Danuta Stenka wracają z kolejną częścią "Nigdy w życiu!"

ROLKI