Igor Herbut szczerze o ojcostwie. Tak dba o syna mimo zawodowych obowiązków

Do artystów najściślej strzegących swojego życia prywatnego należy Igor Herbut. Wokalista znany za sprawą zespołu LemON i "Must be the music" wychowuje z byłą partnerką kilkuletniego syna. Nie ukrywa przy tym, że rola ojca jest wymagająca w połączeniu z napiętym grafikiem zawodowym. "Bardzo dużo pracuję, jestem pracoholikiem" - wyznał wprost.

Dla wielu cenionych artystów w Polsce przełomem okazało się zgłoszenie do programu "Must be the music". To właśnie tam Igor Herbut z zespołem LemON podbił serca zarówno jury, jak i masowej publiczności. Od tamtej pory artysta łemkowskiego pochodzenia cieszy się w kraju olbrzymim poważaniem oraz coraz bogatszym dorobkiem zawodowym. W obliczu wielkiej kariery pozostaje jednak wierny korzeniom oraz trosce o dobro swoich najbliższych.

Igor Herbut ma syna. Po cichu rozstał się z jego mamą i strzeże prywatności

Piosenkarz w 2013 roku związał się z producentką telewizją Małgorzatą Dacko. Po kilku wspólnie spędzonych latach para doczekała się syna. Kai urodził się latem 2019 roku, stając się oczkiem w głowie rodziców. Niedawno na jaw wyszło, że Igor Herbut rozstał się z partnerką. Muzyk nie komentował publicznie tej sprawy, skupiając się przede wszystkim na ochronie ukochanego dziecka.

Według medialnych doniesień, aktualną partnerką Herbuta jest aktorka Pola Błasik, z którą ten zaczął pokazywać się na publicznych okazjach. Konsekwentnie chroni jednak prywatności i bardzo rzadko porusza w wywiadach tematy osobiste.

Zobacz też: Jamie Foxx i jego prawie dwa razy młodsza partnerka zostali rodzicami. Kontrowersyjny aktor ma już troje dzieci

Artysta łączy intensywną karierę z rodzicielstwem

Ostatnio Igor Herbut odstąpił od reguły i krótko, ale szczerze opowiedział o swojej relacji z synem. W rozmowie z magazynem "Viva" wokalista przyznał, że musi połączyć bardzo wymagające życie zawodowe z rolą ojca. Przede wszystkim - zależy mu na słuchaniu potrzeb dziecka, ponieważ sam wychował się w czasach, gdy dzieci nie były poważnie traktowane przez dorosłych.

- Słuchającym, obecnym po prostu. Takim, żeby Kai czuł, że może na mnie liczyć i że może mi ufać. Żeby po prostu wiedział, że jestem - powiedział Herbut, zapytany o to, jakim jest ojcem. - Bardzo dużo pracuję, jestem pracoholikiem. Dużo robię i to też ma wpływ na niego, na jego szczęście, jak się okazuje. Robimy utwór, który po airplayu lata kilka tygodni na jedynce i Kai gdzieś wyjeżdża z przyjaciółmi, na przykład, i nagle, w totalnie innym miejscu w Polsce, słyszy, że jego tata śpiewa ten numer. I on jest szczęśliwy, jest dumny z tego - dodał gwiazdor.

Sonda
Śledzisz losy dzieci gwiazd?
Helena Englert o krok od wpadki na parkiecie!

ROLKI