Zmiany w składzie na mecz z Piastem
Toni Golem objął tymczasowo funkcję trenera wrocławskiej drużyny po zwolnieniu Ante Simundzy. Chorwacki szkoleniowiec poprowadzi zespół w sobotnim starciu ligowym z Piastem Gliwice. Nowy opiekun zapowiedział konkretne roszady w wyjściowej jedenastce. Zaznaczył również konieczność zmiany dotychczasowego sposobu gry. Decyzję o przejęciu sterów podjął po rozmowie z prezesem Remigiuszem Jezierskim.
Szkoleniowiec współpracuje z wrocławskim klubem od blisko dwóch lat. Tymczasowy trener dobrze zna realia i problemy, z jakimi boryka się obecnie zespół. Podczas treningów skupiono się na fizycznym oraz psychicznym resecie zawodników. Golem zauważył pozytywną reakcję piłkarzy na zaproponowane metody pracy. Wynik sobotniego starcia może zadecydować o jego dalszej przyszłości w klubie.
- Dzień po meczu z Radomiakiem zostałem poproszony przez prezesa Remigiusza Jezierskiego, abym poprowadził zespół w meczu z Piastem. Zgodziłem się. Jestem tu już prawie dwa lata, a z samym prezesem znamy się prawie 20 lat. Zrobiłem to też z szacunku dla klubu. Były tu ciężkie chwile, był spadek z ekstraklasy, ale były też piękne, jak awans. Czułem, że muszę pomóc – powiedział Golem.
Trudna sytuacja w tabeli ekstraklasy?
Wrocławska drużyna zajmuje obecnie szesnaste miejsce w ligowej tabeli z dorobkiem dziewięciu punktów. Przeciwnicy z Gliwic plasują się na siódmej pozycji i mają o dwanaście oczek więcej. Śląsk Wrocław stracił w tym sezonie wiele kluczowych bramek w końcówkach spotkań. Chorwat podkreśla, że zespół potrzebuje przede wszystkim odbudowania pewności siebie na boisku. Sztab szkoleniowy przeanalizował dokładnie styl gry najbliższego rywala.
W sobotnim spotkaniu nie wystąpi kilku kontuzjowanych zawodników. Poza kadrą meczową znajdą się Michał Mokrzycki, Irodotos Christodoulu oraz Jehor Macenko. Piast Gliwice charakteryzuje się szybką i dość niestandardową grą, co wymaga odpowiedniego przygotowania taktycznego. Początek rywalizacji zaplanowano na sobotę na godzinę 14.45. Po tym meczu zapadną ostateczne decyzje dotyczące posady pierwszego trenera.
- Co będzie po Piaście, zobaczymy. Po meczu jadę do domu zobaczyć się z rodzinę i na pewno wracam do Wrocławia. Albo posprzątać mieszkanie i zdać klucze, albo pracować dalej – podsumował Chorwat.