Viki Gabor zdarza się znikać z medialnego radaru, gdy czuje się przytłoczona sławą i zainteresowaniem prasy. Ostatnie miesiące nie były dla niej najłatwiejsze. Reakcje na romski ślub, wynikające - jak przyznała wokalistka - z nierozumienia tradycji, aresztowanie jej ojca, z którym zupełnie nie miała nic wspólnego czy niesprawiedliwe skrytykowanie jej za przyznanie 12 punktów Izraelowi na Eurowizji. W tym całym szaleństwie młodziutka piosenkarka może liczyć na wsparcie swojego ukochanego, Giovanniego Trojanka.
Viki Gabor jest zakochana
W chwili, gdy na jaw wyszło, że jest szczęśliwie zakochana, Viki przestała ukrywać partnera. Wcześniej nie pokazywała się z nim publicznie. W wywiadzie dla Eski przyznała jednak, iż będąc tak popularną, nie da się zatrzymać wszystkiego tylko dla siebie. Chcąc być szczerą z odbiorcami, zamierza przemycać prywatne kadry.
Ciężko jest to ukryć w pełni. Jestem osobą medialną i pewnie coś by wyciekło. Jestem osobą, która lubi prywatność, ale od czasu do czasu oczywiście można się tym pochwalić, że udaje ci się w życiu, że masz fajną drugą połówkę i masz super związek - powiedziała.
Tak też robi. W niedzielę wieczorem piosenkarka zamieściła wymowne zdjęcie z przyszłym mężem.
Viki Gabor z ukochanym
Gabor jest bardzo szczęśliwa. W radzeniu sobie z hejtem pomaga jej stabilizacja u boku przyszłego męża, Giovanniego. Wokalistka zamieściła na Instagramie zdjęcie z partnerem. Widać na nim ich oboje z uniesionymi środkowymi palcami. Nie sposób nie odnieść wrażenia, że w ten sposób artystka i Trojanek chcieli przekazać światu, iż nie przejmują się opiniami innych, tylko żyją po swojemu, według własnych zasad, pielęgnując łączące ich uczucie. Przy okazji - piosenkarka może liczyć na tzw. "princess treatment". Słodko!