Wyniki głosowania polskiego jury podczas Eurowizji 2026 zaskoczyły wszystkich. Polska jako jedyny kraj przyznała maksymalną notę reprezentantowi zbojkotowanego przez odbiorców na całym świecie Izraela. Noam Bettan został wybuczany w Wiedniu, co słychać było podczas transmisji na żywo zarówno z półfinału, jak i finału wydarzenia. Ostatecznie Izrael zajął bardzo wysokie, 2. miejsce.
Viki Gabor w jury na Eurowizji
W skład polskiego jury na Eurowizji wchodzili: Eliza Orzechowska, Filip Koncewicz, Viki Gabor, Staś Kukulski, Wiktoria Kida, Jasiek Piwowarczyk oraz Maurycy Żółtański. Najmocniej dostało się zdecydowanie najpopularniejszej osobie z tego grona, czyli Viki Gabor. Artystka, znana przecież ze wspierania Palestyny, postanowiła wziąć sprawy w swoje ręce i jako jedyna oświadczyła, iż uplasowała reprezentanta Izraela na ostatnim miejscu. W rozmowie z Maksem Kluziewiczem dla ESKA.pl wyjaśniła, jak czuła się, gdy zalała ją fala hejtu - zupełnie niesprawiedliwie. Mimo że gwiazda wydała oświadczenie, wciąż mierzy się z krytyką za coś, czego nie zrobiła.
Viki Gabor nie głosowała na Izrael
Viki Gabor wyjaśniła w rozmowie z reporterem ESKA.pl, że nie miała wpływu na uplasowanie Izraela tak wysoko. Gwiazda zamieściła reprezentanta kraju na samym dole tabeli.
Dużo osób myśli też, że ja miałam jakiś wpływ na to głosowanie. Nie miałam, słuchajcie, żadnego wpływu. Ja, co mogłam zrobić, to po prostu zagłosować i położyć Izrael na ostatnim miejscu. I tak zrobiłam, bo mam wrażenie, że to jest jakby... no, taka była powinność, co nie? - powiedziała w rozmowie z ESKA.pl.
Dopytana, dlaczego jest to dla niej tak ważne, wokalistka przypomniała, że od początku wspiera Palestynę.
Jest to dla mnie ważne, bo od samego początku wstawiałam na socjalach rzeczy związane z Palestyną i mówiłam też wielokrotnie o tym, że wspieram Free Palestine i zawsze będę za Free Palestine, bo to co się dzieje... Tematy polityczne nie są rzeczami, które poruszam, ale w momencie, gdy ktoś, nie wiedząc jak to głosowanie wygląda, stwierdza, że ja też głosowałam na Izrael, to w takim momencie muszę już się odezwać i wyjaśnić tę sytuację. Było mi naprawdę bardzo przykro i mam wrażenie, że dużo osób ocenia bardzo szybko, nie wiedząc, jaki jest schemat tego głosowania. To jest mega dziwne, bo ja na przykład, jakbym nie wiedziała, jak głosowanie wygląda albo jak ta punktacja się zlicza, to nie otworzyłabym swojej buzi - wyjaśniła.