Dominika Płonka zdobyła się na ważne wyznanie. Nadchodzi drugi album!

Płacz i taniec w jednym? Dominika Płonka nowym singlem „będziesz tu tylko raz” rozpoczyna kolejny etap w karierze i odważnie wkracza w świat popu. Jak zapowiada, utwór stworzony z bratem to „mantra, do której można jednocześnie płakać i skakać”. Zanim piosenka trafiła do sieci, artystka postanowiła sprawdzić jej siłę na żywo, testując ją na publiczności podczas wiosennych koncertów.

Wokalistka Dominika Płonka patrzy w bok na jasnym tle. O nowym singlu i płycie artystki przeczytasz w Eska.
Autor: Materiały prasowe/ Materiały prasowe

Dominika Płonka wkracza na nową muzyczną ścieżkę

Dominika Płonka rozpoczyna nowy etap w swojej karierze i zapowiada drugi album. Artystka singlem „będziesz tu tylko raz” odważnie wkracza w świat popu i electronic popu. To brzmienie, które fani mogli już usłyszeć w utworach „H2O” czy „#bliska”, teraz ma stać się jej znakiem rozpoznawczym. Nowy utwór to nietypowe połączenie. Z jednej strony mamy tu lekkość i szybki beat, który porywa do tańca. Z drugiej – mocne przesłanie zawarte już w tytule. Jak zapowiedziano w materiale prasowym, to „mantra, do której można jednocześnie płakać i skakać” i przypomnienie, że nic nie jest dane na zawsze.
Wywiad Mandaryna

„Od zawsze gra we mnie pop”

Artystka zdradziła kulisy powstania singla i opowiedziała o swojej nowej muzycznej wizji. Utwór, który otwiera odliczanie do premiery płyty, stworzyła we współpracy z bratem. Prace nad nim rozpoczęły się w styczniu tego roku. „Chcieliśmy stworzyć coś, do czego po prostu nie da się nie tańczyć. Powrót do studia dał mi odpowiedź na kluczowe pytanie: jak chcę, żeby brzmiał mój kolejny album. Doszłam do wniosku, że od zawsze gra we mnie pop” – mówi Dominika Płonka. „Teraz chcę się nim dzielić - dobrze bawić się z publicznością na koncertach i dawać przestrzeń, żeby przeżywali numery po swojemu” – dodaje wokalistka.

Fani usłyszeli singiel przed premierą

Zanim piosenka trafiła do serwisów streamingowych, Dominika Płonka postanowiła ją przetestować na żywo. Pierwsze wersje singla można było usłyszeć podczas jej wiosennych koncertów. Reakcje publiczności okazały się kluczowe. Pozytywny odbiór i mnożące się pytania o datę premiery utwierdziły artystkę w przekonaniu, że obrała właściwy kierunek. Na oficjalne wydanie singla wybrała październik. Jak sama przyznaje, zrobiła to celowo, bo jej zdaniem „jesień też zasługuje na energię, która przykleja się jak brokat i zostaje na dłużej”.

ROLKI