Spis treści
Tomasz Wygoda ocenia taniec Jana Englerta w „Tańcu z Gwiazdami”
Rodzinny epizod w programie „Taniec z Gwiazdami” przyniósł telewidzom masę wzruszeń i niespodzianek. Tym razem uczestnicy show stacji Polsat wystąpili na parkiecie ze swoimi bliskimi. Od samego początku nie brakowało wielkich emocji. Uwagę wszystkich przykuł występ Heleny Englert z jej tatą, Janem Englertem. Słynny aktor i reżyser, którego znamy z desek teatru, pokazał się z zupełnie innej strony.
Juror „Tańca z Gwiazdami” o występie Heleny Englert i Jana Englerta
Tomasz Wygoda zdradził w wywiadzie dla „Super Expressu”, że to właśnie ten taniec najbardziej zapadł mu w pamięć. Juror tanecznego formatu przyznał, że patrząc na Jana Englerta podczas występu, dostrzegał przede wszystkim artystę w pełni spełnionego, który nie lęka się nowych wyzwań.
Wygoda podkreślił, że Helena Englert nie wymaga żadnej pomocy ze strony taty. Zdaniem jurora, 24-latka fenomenalnie daje sobie radę w programie, a pojawienie się na parkiecie u boku Jana Englerta jedynie uwydatniło ich wspaniałą, ojcowsko-córkową relację. Zwrócił też uwagę na profesjonalizm i ogromną wszechstronność uznanego aktora.
Zobacz też: Jan Englert jest dumny z córki Heleny. Wspomina o jej samodzielności. "Helena bez wątpienia mnie przewyższa"
Totalny występ Jana Englerta z Heleną. Helena jest świetna i jej ojciec. Nawet powiedziałem coś takiego, bo to jest w kontrze do różnych sytuacji: "Chętnie ci pomogę, ale boję się, że ci zaszkodzę". Chociaż Helenie nie musi pomagać, bo Helena jest sama w sobie świetna. Ten występ tylko pokazał, z jakiej jest fajnej rodziny i jaką klasę, jakim dobrym aktorem, reżyserem i teraz i tancerzem jest Jan - mówi nam Tomasz Wygoda.
Jak wyznał nam Tomasz Wygoda, taniec Jana Englerta w „Tańcu z Gwiazdami” był dla niego dużym zaskoczeniem. Okazało się, że w przeszłości twórcy show chcieli zaprosić do programu znanego aktora, jednak dopiero teraz mogliśmy oglądać go na ekranach telewizorów w tanecznym wydaniu.
Nie spodziewałem się, bo dotychczas to Beatę Ścibakównę próbowano tutaj zachęcić, przyciągnąć, namówić do "Tańca z Gwiazdami". No i nagle wskakuje Jan Englert. No ale widzimy, jakie to było owocne - mówi nam Tomasz Wygoda w rozmowie.