Tomasz Kammel zaatakowany w centrum Warszawy. Pokazał nagranie zajścia

2026-02-21 12:25

Tomasz Kammel to mistrz opanowania przed kamerą, ale tym razem sceneria była daleka od studyjnego komfortu. Podczas wieczornego spaceru prezenter wszedł w rolę reportera interwencyjnego, co skończyło się dla niego atakiem farbą. W sieci pojawiło się nagranie, a gwiazdor stawia ważne pytanie o granice buntu.

Życie napisało niespodziewany scenariusz

Tomasz Kammel to medialny wyjadacz, który przez lata witał widzów w "Pytaniu na śniadanie" czy "The Voice of Poland". Choć kojarzony jest z wielkimi produkcjami estradowymi, ostatnio odnalazł się w bardziej niezależnych formatach, m.in. dołączając we wrześniu 2024 roku do ekipy Kanału Zero. Jako freelancer stawia na autorskie projekty i szkolenia, jednak piątkowy wieczór w stolicy dostarczył mu emocji, których nie przewidziałby żaden wydawca programu na żywo.

Zobacz również: Muskularny Tomasz Kammel z refleksjami na 2026 rok. W Sylwestra nie pracował

Niebezpieczne zajście na Placu Zbawiciela

Prezenter wybrał się na spacer w popularne okolice Placu Zbawiciela, gdzie jego uwagę przykuł młody mężczyzna "ozdabiający" elewację zabytkowej kamienicy. Kammel, zamiast przejść obojętnie, postanowił udokumentować akt wandalizmu telefonem. Reakcja "artysty" była natychmiastowa i agresywna. Zamiast merytorycznej dyskusji, dziennikarz otrzymał wiązankę wyzwisk, a w ruch poszła puszka z farbą.

"Najpierw dowiedziałem się, że jestem pałą i debilem. Chwilę później dostałem sprejem w kurtkę. Nagrywałem, jak młody chłopak maluje ścianę w centrum Warszawy" - napisał na Instagramie.

Kammel punktuje wandala na Instagramie

Dziennikarz nie omieszkał skomentować całej sytuacji w mediach społecznościowych, wygłaszając mowę końcową godną najlepszych programów publicystycznych. Zaznaczył, że sam jest fanem street artu, ale nie godzi się na niszczenie mienia. Jego zdaniem, granica między sztuką a zwykłym dewastowaniem elewacji została tu wyraźnie przekroczona, a wolność jednego człowieka nie może naruszać własności drugiego.

"Ale szybkie bazgroły na czyjejś elewacji to nie jest sztuka. Jeśli twoja wolność zaczyna się na czyjejś ścianie, to nie jest wolność. To jest wandalizm. Bunt może coś budować. Wandalizm zawsze coś zużywa."

"Warszawa moim zdaniem powinna robić dwie rzeczy jednocześnie: Ciągle tworzyć legalne strefy dla twórców i skutecznie karać za niszczenie cudzej własności" - dodał Kammel.

Radio ESKA Google News
Sonda
Obserwujesz Tomasza Kammela?
ESKA: Tomasz Kammel wyjawił prawdę o Kubie Wojewódzkim. Padły mocne słowa