Do dramatycznego zdarzenia doszło w piątek, 20 lutego, podczas ćwierćfinałowego biegu w short-tracku na 1500 metrów na Igrzyskach Olimpijskich 2026. Kamila Sellier radziła sobie znakomicie, jednak w połowie dystansu doszło do wypadku z udziałem trzech zawodniczek. Upadek na lód zakończył się fatalnie, gdy płoza łyżwy Amerykanki Kristen Santos-Griswold uderzyła w twarz Polki. Sędziowie natychmiast przerwali rywalizację, a poszkodowana została zniesiona z toru na noszach.
Łyżwiarka trafiła do szpitala, gdzie zszyto jej rozcięty policzek, o czym informował szef Polskiej Misji Olimpijskiej, Konrad Niedźwiedzki. Potem przeprowadzono tomografię komputerową. Najnowsze wieści o stanie zdrowia zawodniczki przekazał w oficjalnym oświadczeniu Polski Komitet Olimpijski.
Kamila jest obecnie w drodze na zabieg polegający na ponownym otwarciu rany, aby lekarze mogli dokładnie ocenić stan kości. Decyzja została podjęta po wynikach tomografii komputerowej, które wykazały niewielkie złamanie. Po zabiegu Kamila pozostanie na noc w szpitalu na obserwacji. Jest bardzo dzielna - wstała z łóżka o własnych siłach. Przez cały czas są przy niej rodzice oraz lekarz reprezentacji. Kolejny komunikat przekażemy po zakończeniu zabiegu