Tak wyglądało pierwsze spotkanie Kaczorowskiej i Rogacewicza! Poznali się dekadę temu

2026-01-15 14:25

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz tworzą aktualnie jeden z najbardziej medialnych związków. Przygotowująca się do autorskiego spektaklu "Siedem" para zaprosiła na trening ekipę "Pytanie na śniadanie". W rozmowie z reporterem śniadaniówki zdradzili, jak wyglądało ich pierwsze spotkanie. Doszło do niego 10 lat temu!

Agnieszka Kaczorowska i Marcin Rogacewicz

i

Autor: AKPA

Ubiegły rok okazał się przełomowy zarówno dla Agnieszki Kaczorowskiej, jak i Marcina Rogacewicza. Już podczas pierwszego odcinka jubileuszowej edycji programu "Taniec z gwiazdami" tancerka i aktor postanowili potwierdzić swój związek, całując się na oczach milionów widzów. Mimo dobrych not para pożegnała się z formatem w 7. odcinku, a ich odpadnięciu towarzyszyła aura skandalu.

Agnieszka Kaczorowska ujawnia szokujące kulisy "Tańca z Gwiazdami". "Nie mogę o wielu rzeczach mówić"

Koniec "Tańca z gwiazdami" nie okazał się jednak końcem tanecznej przygody Marcina Rogacewicza. Zakochani ogłosili, że wiosną tego roku wyruszą w Polskę z wyjątkowym projektem. Chodzi o spektakl taneczny, zatytułowany właśnie "Siedem". Tym samym Kaczorowska oficjalnie potwierdziła, że nie powróci na parkiet "TzG". Przygotowania do spektaklu trwają w najlepsze. Na jedną z prób wpadła ekipa formatu "Pytanie na śniadanie". W rozmowie z reporterem śniadaniówki Agnieszka i Marcin cofnęli się wspomnieniami do ich pierwszego spotkania.

Tak randkują Kaczorowska i Rogacewicz. Mają apel do ludzi! "Całujcie się"

Tak poznali się Kaczorowska i Rogacewicz!

Obecnie w social mediach króluje "2016 challenge". Dla Agnieszki i Marcina to rok ich poznania. Para spotkała się wtedy na planie serialu "Na dobre i na złe", w którym Kaczorowska zagrała epizod, a Rogacewicz był jedną większych gwiazd obsady.

To rzeczywiście jest powrót do naszego pierwszego w życiu spotkania. Spotkaliśmy się na planie "Na dobre i na złe", ja tam grałam epizod, a Marcin, wiadomo, był tam doktorem. Co prawda wymieniliśmy chyba dwa zdania tylko prywatnie... - zaczęła Agnieszka.

Marcin wtrącił się, nawiązując do nazwy spektaklu, nad którym oboje aktualnie pracują.

Siedem wyrazów, ja pamiętam. Siedem słów - podkreślił.

I potem bardzo długo się nie widzieliśmy, ale to w sumie takie miłe wspomnienie z perspektywy dnia dzisiejszego - podsumowała Aga.