Spis treści
Głosy widzów a oceny jury w "Tańcu z Gwiazdami"
Osiemnasta "Tańca z Gwiazdami" rozkręca się na dobre. Jak zawsze, umiejętności uczestników są zróżnicowane, a sympatie publiczności i sędziów rzadko są zgodne. To rodzi w sieci gorące dyskusje. W trzeciej odsłonie show połączone głosy widzów i noty jurorów przesądziły o pożegnaniu z parkietem Emilii Komarnickiej i Stefano Terrazzino.
Kiedy Krzysztof Ibisz ogłosił wyniki, w studiu zaległa cisza. Sędziowie nie kryli zdziwienia, a internet natychmiast zareagował. Fani nie akceptują takiego obrotu spraw, a niektórzy już wskazują winnych. Według wielu internautów, sędziowie, w tym głównie Rafał Maserak, ocenili występ pary zbyt surowo.
Warto zauważyć, że Komarnicka i Terrazzino zajmowali do tej pory miejsce w środku stawki. Nikt nie spodziewał się ich tak szybkiego pożegnania, zwłaszcza w obliczu znacznie słabszych ocen innych par. Fani programu są wściekli, zapominając, że to nie tylko noty jury zadecydowały o eliminacji. To właśnie brak wystarczającej liczby głosów od widzów ostatecznie wykluczył tę parę z walki o Kryształową Kulę.
Zobacz również: Historyczny moment w "Tańcu z Gwiazdami". Jurorzy przyznali 50 punktów
Przyczyny utraty poparcia dla Emilii Komarnickiej
Pojawiły się informacje o rozkładzie głosów. Jak donosi serwis Pudelek, sympatie widzów od drugiego odcinka uległy znacznej zmianie. W ubiegłym tygodniu to Piotr Kędzierski zgarnął najwięcej głosów, wyprzedzając Sebastiana Fabijańskiego i Mateusza Pawłowskiego. Obecnie, jak twierdzi informator Pudelka, publiczność kibicuje przede wszystkim Paulinie Gałązce i Magdalenie Boczarskiej.
"Boczarska poradziła sobie świetnie, mimo że z powodu kontuzji musiała okroić choreografię. Gałązka już teraz nazywana jest objawieniem programu. Widzowie zauważają, że z odcinka na odcinek jest coraz lepsza, więc zapowiada się pojedynek aktorek - przekazało anonimowe źródło portalu."
W kulisach programu krąży teoria dotycząca niedawnej eliminacji.
"Jeśli chodzi o Komarnicką, za kulisami mówi się, że mógł jej zaszkodzić sam Stefano i fakt, że znali się od dawna. Przez to mogli stracić sympatię widzów, którzy mogli odnieść wrażenie, że są na specjalnych warunkach - przekazano."
Wcześniejsza znajomość aktorki i tancerza budziła emocje jeszcze przed rozpoczęciem show. Spekulowano, że miało to wpływ na atmosferę wśród uczestników.
Zobacz również: Zaskakujący ruch Kayah w "Tańcu z Gwiazdami". Tego nikt się nie spodziewał