Socjolożka ocenia powrót Michała Wiśniewskiego do Mandaryny. Wspomina o porzuconej Poli

2026-07-15 20:00

Dorota Peretiatkowicz z profilu "socjolozki.pl" wywołała burzę na Instagramie, zabierając głos w sprawie miłosnych zawirowań Michała Wiśniewskiego. Nagranie, w którym badaczka staje w obronie zdradzonej Poli Wiśniewskiej, zdobyło ogromną popularność. Jej wspólniczka, Katarzyna Krzywicka-Zdunek, zdradza nam kulisy tego medialnego zjawiska i ocenia zachowanie lidera Ich Troje.

Michał Wiśniewski i Mandaryna uśmiechają się na tle ścianki TVP2. O ich powrocie do siebie przeczytasz na Eska.
Autor: akpa/ AKPA

Lider zespołu Ich Troje poinformował opinię publiczną o odnowieniu relacji z Martą "Mandaryną" Wiśniewską w niedzielę, 12 lipca 2026 roku. Piosenkarz wykorzystał tę okazję do zwrócenia się bezpośrednio do swojej obecnej małżonki, Poli Wiśniewskiej. Muzyk zażądał od niej, aby w trakcie trwającego konfliktu wizerunkowego wykazała się opanowaniem i nie traciła fasonu.

Fani Michała Wiśniewskiego świętują jego powrót do Mandaryny

Miłośnicy twórczości artysty przyjęli wieść o jego zejściu się z drugą żoną z ogromnym entuzjazmem. Sama zainteresowana trzyma dystans do medialnego zgiełku i powstrzymuje się od oficjalnych oświadczeń na temat byłego partnera. Tancerka aktywnie jednak wspiera wokalistę na platformach społecznościowych. Radości nie kryją również ich wspólne pociechy, Xavier oraz Fabienne, co tworzy obraz idealnego finału słynnego małżeństwa zawartego niegdyś na biegunie. Ekspertki z dziedziny socjologii zalecają jednak w tej sytuacji ostrożność i chłodne spojrzenie.

Głos w sprawie głośnego powrotu gwiazdora do byłej partnerki zabrała Dorota Peretiatkowicz. Ekspertka opublikowała na instagramowym koncie "socjolożki.pl" obszerny materiał wideo. Zwróciła w nim uwagę internautów na fakt, że w centrum tego miłosnego zamieszania znajduje się również porzucona Pola Wiśniewska oraz małoletnie dzieci pary.

Sonda
Która żona najlepiej pasuje do Michała Wiśniewskiego?

Socjolożka staje w obronie Poli Wiśniewskiej

„Pokolenie ludzi chowanych na »Przyjaciołach« zawsze czeka na happy end, na to, że osoby połączą się i stworzą fantastyczny, udany związek. Tyle, że nie zawsze jest to happy end, nie zawsze jest to szczęśliwa historia. (...) I nagle okazuje się, że oni schodzą się po latach, dzieci się cieszą. Ale czy wszystkie dzieci? I czy wszyscy naprawdę się cieszą? Bo w tej historii jest też porzucona żona, która walczy o swoją godność, również w mediach” – oceniła na Instagramie Dorota Peretiatkowicz.

Publikacja błyskawicznie wywołała lawinę reakcji i dyskusji wśród użytkowników serwisu. Wśród licznych wpisów szczególną uwagę przykuła jednak krótka wiadomość opublikowana przez samą Polę Wiśniewską.

„Empatia przegrywa z widowiskiem. Niestety. Dziękuję za wsparcie” – napisała Pola Wiśniewska w sekcji komentarzy na profilu "socjolożki.pl".

Powrót Michała Wiśniewskiego do byłej żony okiem ekspertek

Cała sytuacja rodzi wiele pytań o przyczyny tak radosnej reakcji sympatyków wokalisty na jego zejście się z drugą małżonką. W przestrzeni publicznej pojawiają się nawet głosy obwiniające zdradzoną kobietę za brak przewidywania poczynań męża. O analizę milczenia Marty Wiśniewskiej oraz mechanizmów rządzących tym medialnym show poprosiliśmy Katarzynę Krzywicką-Zdunek, współpracowniczkę Doroty Peretiatkowicz.

„Katarzyzna Krzywicka-Zdunek: Dorota musi trochę odpocząć od mediów. Musimy troszkę, osłabić te emocje, jakie narosły wokół niej” – zaznaczyła ekspertka w naszej rozmowie.

Warto przypomnieć, że podczas ogłaszania radosnej nowiny lider Ich Troje zapewniał opinię publiczną, iż jego ponowna relacja z wokalistką trwa dopiero od czerwca. Takie postawienie sprawy rodzi naturalne wątpliwości w kontekście oskarżeń o zdradę, z którymi musi mierzyć się obecnie Pola Wiśniewska.

Społeczeństwo traktuje Michała Wiśniewskiego jak bliskiego znajomego

„Mnie tutaj uderzyły dwie rzeczy. Jedna jest taka na poziomie ogólnym i to się zdarza przy każdej tego typu sytuacji, kiedy wśród celebrytów coś się wydarza. To social media nam przyniosły, że my śledzimy życie celebrytów niczym serial, ale przez to, że mamy social media, skraca nam się dystans między nimi a nami. Wydaje nam się, że to są nasi znajomi, których życie możemy komentować, że wiemy wszystko na ich temat, że wiemy kto był winny, kto zdradził, kto od kiedy i tak dalej. To się nazywa relacje paraspołeczne, czyli takie przenoszenie, skracanie dystansu. Z tego wynika traktowanie jednostronne, no bo ci celebryci nas nie znają, ale takie jednostronne traktowanie tych osób jako kogoś znajomego. Mamy ogromną tendencję, czy to do hejtowania, czy do oceniania, do opowiadania całej historii, o której być może sami zainteresowani nie mają pojęcia” – wyjaśniła socjolożka.

Postanowiliśmy dopytać badaczkę, czy bezpośredni kontakt poprzez platformy społecznościowe faktycznie doprowadził do błyskawicznej polaryzacji internautów. Zjawisko to objawia się wyraźnym podziałem obserwatorów na twardych obrońców wokalisty oraz zdeklarowanych sympatyków jego wkrótce byłej małżonki.

Marta Wiśniewska i lider Ich Troje wzięli bajkowy ślub w Szwecji

„To jest trochę tak jak rozwodzi się para i jest część po stronie kobiety, a część po stronie mężczyzny, tylko tutaj mamy już taką arenę większą i możemy te dwa obozy obserwować, jakie mają argumenty i można się przyłączyć, albo do jednego, albo do drugiego. To porównanie do »Przyjaciół«, kiedy oni brali ślub, Manderyna z Wiśniewskim brali ślub w latach, początek lat dwutysięcznych. To było z dużym rozmachem, w Szwecji. To był jak naprawdę ślub w pary królewskiej na biegunie północnym i przez to chcieliśmy wierzyć, że jeżeli ślub jest jak z bajki, to również życie będą mieli jak z bajki. Będą jak nasi księżniczka i królewicz. No niestety tak się nie potoczyło i gdzieś taka tęsknota tych osób, które miały nadzieję na to, że ten związek przetrwa długie lata” – usłyszeliśmy od badaczki.

Ekspertka z dziedziny nauk społecznych podkreśliła interesujący mechanizm rządzący publiczną percepcją muzyka. Spekulacje o ewentualnym powrocie do tancerki odżywają w mediach niczym bumerang przy okazji każdego kolejnego rozstania gwiazdora.

„Ona ożyła, zresztą to ożywa za każdym razem, jak Michał Wiśniewski się rozwodzi, że może on wróci do Mandaryny. Tutaj jeszcze doszła sytuacja pani Poli, bo wszystkie poprzednie partnerki Michała Wiśniewskiego nie zabierały głosu publicznie, nie mówiły o swojej krzywdzie publicznie. Jest coś takiego, co również obserwujemy, że jest taka trochę kultura »canselowania« tych byłych małżonków i takich, którzy są słabsi medialnie, takich, które nie mają takiej charyzmy, być może nie są finansowo tak uposażeni i można te osoby sprowadzać do parteru, na zasadzie »wiedziała na co się pisze«. »Przecież wiadomo było, jak to się skończy, to był jej skok na kasę«. A tu się okazuje, że nie może tych pieniędzy tyle uzyskać i zaczyna się zawstydzanie tej partnerki. Nie tylko przez publiczność, ale też przez byłego partnera, no bo to, co zrobił Wiśniewski, wystosowując to swoje oświadczenie, to było takie sprowadzenie tej Poli Wiśniewskiej do parteru. Kobieto, proszę się, tutaj z kulturą, prawda nie była taka, ale po prostu ucisza, ucisza w taki sposób niefajny i zawstydza jeszcze mówiąc o wysokości alimentów” – podsumowała Krzywicka-Zdunek.

Pola Wiśniewska ofiarą podwójnych standardów w mediach

Naturalnie nasuwa się więc pytanie o równe traktowanie płci w przestrzeni publicznej. Zastanawiające jest to, czy w podobnych konfliktach wizerunkowych partnerka zawsze z góry skazana jest na porażkę ze względu na dominację męskiej narracji w show-biznesie.

„To zależy, kiedy my też trochę to analizowałyśmy i próbowałam znaleźć męskie przykłady, przyznam szczerze. W polskim przypadku to jest na przykład Marcin Hakiel, który był ośmieszany, zawstydzany, mówiło się o nim, że był taki, śmaki i owaki. No bo jednak jego była małżonka jest postacią bardziej znaną, medialną, ma wartość taką też reklamową dosyć dużą, natomiast faktycznie jest to raczej taki, wkraczamy w męski świat, jeżeli kobieta zaczyna głośno mówić o swojej krzywdzie, to w naszej kulturze nie jest to przyjęte, że kobieta się domaga swoich praw, że ona mówi, że została skrzywdzona, zaraz się pojawiają głosy, że ona robi z siebie ofiarę na przykład, albo że taki sposób się medialnie nie ogłasza. Jemu wolno, a jej nie” – tłumaczy rozmówczyni.

Ekspertka staje w obronie zdradzonej Poli Wiśniewskiej

Specjalistka badająca zjawiska społeczne otwarcie wzięła stronę obecnej żony gwiazdora. Katarzyna Krzywicka-Zdunek podkreśliła z całą stanowczością, że w cieniu radosnych doniesień o zejściu się dawnych kochanków, całkowicie pomija się dramat zranionej osoby.

„Natomiast ona musi się w jakiś sposób bronić. Została z dwójką małych dzieci i mówienie, czy on jest od czerwca z Mandaryną, czy od lutego i tak dalej, to nie ma znaczenia. Tu jest po prostu porzucona kobieta kolejna, bo Michał Wiśniewski się zakochał i on ma do tego prawo. A ona już niczego nie ma w tym momencie. Bardzo jej współczuję, tak po ludzku, po kobiecemu i tej sytuacji. To się rozgrywa po prostu na oczach całej Polski i jest oceniana przez anonimowych ludzi” – twierdzi Katarzyna Krzywicka-Zdunek.

Zastanawiający pozostaje w tym wszystkim udział negatywnie nastawionych internautów w komentowaniu rzekomo idealnego uczucia wokalisty. Skoro finał tej historii miał przynieść wszystkim szczęście i radość, pojawia się pytanie o prawdziwe podłoże złośliwych komentarzy zalewających sieć.

Napięcia społeczne uderzają w Michała Wiśniewskiego i jego partnerki

„Ten hejt jest faktycznie odzwierciedleniem naszych napięć, bo to taką rolę kiedyś odgrywały seriale, że sobie oglądaliśmy losy bohaterów i temu się udało, temu się nie udało i ja mogłam to jakoś porównać do swojego życia” – wyjaśnia badaczka.

Według ekspertki opisany mechanizm funkcjonuje w społeczeństwie nieprzerwanie do dziś. Ludzie wciąż aktywnie projektują swoje osobiste frustracje na osoby z pierwszych stron gazet.

„I to dalej działa. Jak ja robię takie badania jakościowe, grupy fokusowe czasami na temat właśnie różnych wątków serialowych, to osoby, które są zaangażowane w oglądanie tych seriali traktują już tych bohaterów niemal jak członków swojej rodziny” – dodaje socjolożka.

Na peryferiach tego głośnego konfliktu wciąż pozostaje Marta Wiśniewska, która stara się nie ingerować w spór. Wbrew pozorom pozycja powracającej po latach byłej żony wcale nie wydaje się stanowić powodu do szczególnej zazdrości.

„Jaka jest jej sytuacja tak socjologicznie? Myślę, że jej sytuacja też jest trudna, bo ona też jest pod medialnym ostrzałem. Trochę Michał Wiśniewski postawił obie panie w trudnej sytuacji, bo jej postawa jest również oceniana. Ona na razie nie zabrała głosu. Tam był jakiś filmik taki, na którym widać, że ona się cieszy z czegoś tam, ale nie wiadomo, czy się cieszyła z ogłoszenia związku przez Michała Wiśniewskiego, czy jakieś kwestie związane z tym programem, który oni mają wspólnie mieć. Ona też jest poddawana osądowi. Część osób się cieszy, ale część uważa, że postępuje źle. Że nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki, że ktoś jej rozbił małżeństwo, a teraz ona rozbija i tak dalej. Że myślałam na przykład, że ma pani więcej rozumu. Więc naprawdę to jest taką bardzo mocną grupą doradczą internetową i oceniającą, co ci ludzie powinni zrobić ze swoim życiem” – słyszymy w rozmowie.

Zwróciliśmy się do Katarzyny Krzywickiej-Zdunek z prośbą o fachową ocenę taktyki wizerunkowej obranej przez muzyka. Wcześniej profesor Wiesław Godzic na łamach "Super Expressu" bez ogródek nazwał poczynania piosenkarza krokiem wyjątkowo lekkomyślnym, prowadzącym wprost do katastrofy.

„Trochę to jest taki ruch w kierunku utrwalania swojego wizerunku jako osoby, która jest skupiona po prostu na swoim szczęściu. Na takiego łamacza serc. Pewnie jest dobrym ojcem, nie zaprzeczam, ale...nie mężem. Nie mężem. Mężem nie wiem jakim jest. Natomiast gdzieś tam sobie buduje wizerunek osoby, która nie jest stała w uczuciach, albo która jest kochliwa, która zmienia zdanie. Tak patrząc jakby, gdybym to miała oceniać siedząc gdzieś tam przy stole właśnie na grupie fokusowej, to to gdzieś taki wizerunek on na zewnątrz pokazuje” – uważa Krzywicka-Zdunek.

Nie przegap: Michał Wiśniewski radził się czwartej żony, czy wrócić do drugiej. Tajner mówi wprost!

Wizerunek Michała Wiśniewskiego. Muzyk ma łatkę łamacza serc

„O proszę Pani! Jak to z naszego badania kobiet wynika, że zawsze jest czas, żeby zacząć wszystko od nowa. Zresztą my żyjemy teraz w takiej kulturze, że ten wiek się przesuwa i to jest w myśl zasady, że każdy ma prawo do szczęścia. I myślę, że gdzieś tam Michał Wiśniewski tym się też kieruje” – komentuje socjolożka.

Tuż po wydaniu oficjalnego komunikatu przez frontmana zespołu, głos w przestrzeni medialnej zabrał jego syn. Młody mężczyzna przyznał wprost, że odczuwa radość na widok obojga rodziców tryskających szczerym szczęściem.

„I ja sobie wyobrażam, że dzieci się cieszą. Nawet dorosłe, jak widzą rodziców szczęśliwych. No a córa w ogóle ruszyła z tatą w taką charytatywną akcję »maluchem«. I też cała wygląda na szczęśliwą. Więc ostatecznie, jak już się ci rodzice zeszli to te dzieciaki wyglądają jednak na szczęśliwe. No tata to jest jednak tata, prawda? Wiśniewski sobie ciężką robotę wybrał. Zbudował ogromną rodzinę paczworkową. I to nie jest łatwe otrzymać to wszystko w takim emocjonalnej równowadze. Czy mu się to uda? Mandaryna mówiła, jak się rozstali, że życie z nim to był rollercoaster i to dalej jest rollercoaster, tylko ma znacznie większy promień okręgu, po którym się porusza” – słyszymy od ekspertki.

Socjolożka apeluje o empatię dla porzuconej Poli Wiśniewskiej

W ramach podsumowania naszej dyskusji badaczka wystosowała wyraźny apel do całego społeczeństwa. Jej zdaniem w ferworze roztrząsania celebryckich skandali nie wolno tracić z oczu prawdziwych ludzkich tragedii i osób, które poniosły realne szkody.

„Myślę, że jest potrzebna empatia, żeby zobaczyć co zostaje tej osobie pokrzywdzonej, zostawionej, zdradzonej, porzuconej. Nie oceniajmy od razu, że »robi z siebie ofiarę albo wywleka jakieś rzeczy«. Ona jest naprawdę w dużym bólu. I to widać” – podsumowała w rozmowie Katarzyna Krzywicka-Zdunek.

Zobacz też: Wiśniewski układa sobie życie "na nowo", a Pola informuje o chorobie dziecka. Smutny widok!

Michał Wiśniewski rozwodzi się. Nietypowy gest z jego strony