Doda zadebiutowała w 2002 roku, jednak do Opola dotarła cztery lata później, na fali swojej wygranej podczas festiwalu w Sopocie. Artystka, jeszcze wtedy z zespołem Virgin, zdobyła SuperJedynkę za album "Ficca" oraz - co najważniejsze - zwyciężyła w konkursie Premier z kawałkiem "Szansa". Występ był o tyle wyjątkowy, że Doda, znana z zamiłowania do butów na wysokim obcasie, zaśpiewała w trampkach. Było to konsekwencją przebytej niedawno operacji kręgosłupa.
Doda w Opolu. To 20 lat od jej debiutu
Po wykonaniu singla "2 bajki" w koncercie "SuperJedynki" Doda i Tomasz Lubert otrzymali złotą płytę za sprzedaż krążka "Ficca", pierwszą w ich karierze. Gdy piosenkarka wygłosiła podziękowania, prowadzący wydarzenie Krzysztof Skiba pokusił się o komentarz nawiązujący do jej ilorazu inteligencji.
To była Doda i jej wysokie IQ, które wzięła dzisiaj ze sobą.
Gdy grupa pojawiła się na scenie ponownie, by odebrać wyróżnienie za najlepszą płytę pop, poszedł o krok dalej.
Moim zdaniem Doda mogłaby wygrać jeszcze w kilku konkursach, np. miss mokrego podkoszulka - powiedział, rozbawiając publiczność.
Wokalistka odpowiedziała mu wówczas wulgarnym gestem.
Skiba uderzył w Dodę. Ale mu odpowiedziała!
Gdy Skiba powiedział o Dodzie, że mogłaby wygrać plebiscyt na miss mokrego podkoszulka, piosenkarka skierowała w jego stronę środkowy palec, co odnotowali paparazzi i za co została zganiona w prasie. Po 20 latach od zdarzenia artystka wyjawiła, że nigdy nie miała możliwości przedyskutowania tej sytuacji z liderem Big Cyc, tak samo jak jego innej zapowiedzi, pokazanej zresztą w serialu o wokalistce. Zapowiadając Dodę z zespołem, Skiba podkreślił, że 18-latka nie jest fanatycznie przywiązana do nazwy grupy, w której śpiewa (Virgin to po polsku "dziewica").
Nigdy mnie nie przeprosił. Faktycznie, coś tam ze sceny powiedział do mnie niemiłego i obleśnego, ale ja zawsze potrafiłam sobie sama poradzić. Chyba po prostu pokazałam mu ze sceny "f*ck you" - powiedziała w rozmowie z Eska.pl.