"Rodzina zastępcza" nie pójdzie w ślady "Rancza"? Joanna Trzepiecińska ugasiła entuzjazm fanów

2026-07-25 17:55

"Ranczo" wraca z nowymi odcinkami, a widzowie już zaczęli wyglądać powrotów innych kultowych seriali. Wielu liczyło na "Rodzinę zastępczą", która swojego czasu święciła triumfy w polskiej telewizji. I choć Joanna Trzepiecińska nie kryła dotąd chęci powrotu, w najnowszym wywiadzie postawiła sprawę jasno. Wskazała konkretny problem, który stoi na drodze jej powrotu do roli Alutki.

Joanna Trzepiecińska jako Alutka i współcześnie. O powrocie serialu Rodzina zastępcza przeczytasz na Eska.
Autor: AKPA

"Rodzina zastępcza" to żelazna klasyka polskiej telewizji i serial wymieniany jednym tchem ze "Światem według Kiepskich" czy "Ranczem". A skoro "Ranczo" wraca po latach, to czemu nie "Rodzina zastępcza"?

Joanna Trzepiecińska chciała powrotu "Rodziny zastępczej"

"Rodzina zastępcza" debiutowała na antenie Polsatu w 1999 roku i do roku 2009 doczekała się łącznie 17 sezonów. Jedną z głównych gwiazd serialu była Joanna Trzepiecińska, czyli ekranowa Alutka - prawdziwa ikona polskiej telewizji. Przed dwoma laty aktorka wyznała w rozmowie z Super Expressem, że wciąż wspomina tę rolę z rozrzewnieniem. "Bardzo lubiłam tę rolę. Bardzo to była miła praca w małej ekipie, w jakimś takim odpowiednim wymiarze godzin i dni. Nigdy się sobą nie znudziliśmy, wszyscy się bardzo lubiliśmy, co jest istotne w tak długiej pracy. Scenariusz był pisany z talentem, dla każdego była napisana ciekawa rola. Pracowali tam sami inteligentni i zdolni ludzi" - powiedziała.

Gdy dziennikarka, Julita Buczek, zasugerowała ewentualny powrót po latach, Joanna Trzepiecińska przyjęła tę wizję z entuzjazmem.

Joanna Trzepiecińska o powrocie "Rodziny zastępczej". Aktorka znowu zagra Alutkę?

Babcia Alutka? No czemu nie. Właśnie nie ma takiego serialu o szalonej babci, ależ mi pani dobry pomysł podsunęła. To jest jakiś pomysł. To jest dowód na to, że te aktorki, które przejmują się tym, że przemijają, nie mają zupełnie racji. Ja zawsze podkreślam, że mam tak cudowny zawód, że w tym zawodzie są potrzebne i małe i wysokie i grube i chude i stare i młode. Byleby tylko ten tekst zapamiętać, a wszystko inne jakoś się dorobi - podsumowała.

PRZECZYTAJ TEŻ: "Rodzinę zastępczą" śledził cały kraj. Co dzisiaj robią dzieci z kultowego serialu?

"Rodzina zastępcza" nie wróci, a już z pewnością nie jako kontynuacja - Joanna Trzepiecińska tłumaczy, dlaczego

W ciągu ostatnich dwóch lat entuzjazm aktorki jednak przygasł. W studiu "Halo tu Polsat" przyznała, że zupełnie nowe losy bohaterów brzmią jak super pomysł, ale "babcia Alutka" nie ma jej zdaniem racji bytu. Zatem, nawet gdyby "Rodzina zastępcza" w istocie doczekała się nowych odcinków, ona by do swojej roli nie wróciła.

Nie ma serialu, który pokazywałby postaci już starszych ludzi, jakiejś babci-wariatki na przykład, nieco szalonej i trochę oderwanej od świata - skwitowała aktorka.

Jednocześnie Joanna Trzepiecińska przyznała, że fani wciąż zaczepiają ją na ulicy i okazują miłość "Rodzinie zastępczej" oraz granej przez nią postaci, co zawsze bardzo ją raduje. "Wielką przyjemność sprawia mi, gdy ktoś podchodzi i mówi: 'Pani była osobą mojego dzieciństwa'. Nasza praca ma komuś służyć, a jeśli się nas pamięta, to znaczy, że służyła dobrze. Byliśmy w domach milionów ludzi przez dziesięć lat, tak że ciężko mieć do nich pretensje, że traktują nas bardzo osobiście i przyjacielsko" - powiedziała.

PRZECZYTAJ TEŻ: "Ranczo" wraca, a Ilona Ostrowska wspomina początki. Nie spodziewała się, że będzie to hit. Wiemy, co dostawała od fanów - WYWIAD

Tak dziś wygląda Joanna Trzepiecińska. Serialowa Alutka ma 60 lat