Kacper Woryna jedzie dalej
Kacper Woryna zajął trzecie miejsce w żużlowym Grand Prix Challenge, które odbyło się we włoskim Terenzano. Dzięki temu wynikowi polski żużlowiec zapewnił sobie prawo startu w mistrzostwach świata w 2027 roku. Zwycięzcą zawodów został Brytyjczyk Robert Lambert, który wyprzedził Australijczyka Rohana Tungate'a. Czwartą pozycję, dającą awans, wywalczył Szwed Kim Nilsson.
Cała czwórka ma już zagwarantowane miejsce w cyklu Grand Prix na 2027 rok. Lambert i Woryna startują w tegorocznych zmaganiach o tytuł mistrza świata. Jeśli w klasyfikacji generalnej obecnego sezonu uplasują się na pozycjach dających utrzymanie, ich miejsca z turnieju w Terenzano przypadną kolejnym zawodnikom: Łotyszowi Andrzejowi Lebiediewowi i Duńczykowi Michaelowi Jepsenowi Jensenowi.
Jak poradzili sobie pozostali Polacy?
Sytuacja w klasyfikacji jest złożona, ponieważ Lebiediew i Jepsen Jensen również rywalizują w tegorocznym GP. Teoretyczne szanse na awans zachowują więc siódmy Frederik Jakobsen z Danii oraz ósmy Brytyjczyk Chris Harris. Zależne jest to od ostatecznych rozstrzygnięć w obecnym sezonie mistrzostw świata.
Pozostali reprezentanci Polski nie zaliczą startu we Włoszech do udanych. Maciej Janowski sklasyfikowany został na dziewiątym miejscu, a Dominik Kubera zajął dwunastą pozycję. Janowski stracił szansę na finał przez defekt w ostatnim biegu, natomiast Kubera zdobył zaledwie sześć punktów i nie wygrał ani jednego wyścigu. Lambert, zwycięzca zawodów, triumfował zarówno w rundzie zasadniczej, jak i w finale.