Rafał Mroczek przerywa milczenie w sprawie Pawła. Wiadomo, czy wróci do "M jak miłość"

2026-02-20 14:49

Niedawne odcinki "M jak miłość" były prawdziwym, emocjonalnym wstrząsem dla fanów. Śmierć Franki i nagły wyjazd Pawła Zduńskiego postawiły przyszłość tej postaci pod znakiem zapytania. Czy Rafał Mroczek żegna się z planem zdjęciowym na dobre? Aktor w rozmowie z "Super Expressem" postanowił odkryć karty i zdradził, co czeka jego bohatera. Te wieści z pewnością wywołają poruszenie.

Dramat u Zduńskich to gratka dla aktora

Widzowie "M jak miłość" w ostatnich tygodniach przecierali oczy ze zdumienia. Paweł Zduński, w którego od lat wciela się Rafał Mroczek, musiał zmierzyć się z niewyobrażalną tragedią - śmiercią ukochanej żony Franki. Jakby tego było mało, bohater podjął kontrowersyjną decyzję o wyjeździe, zostawiając dziecko pod opieką babci. Choć dla fanów to powód do smutku, sam aktor przyznaje, że takie zwroty akcji to paliwo dla jego pracy artystycznej. W rozmowie z "Super Expressem" zauważa smutną prawidłowość w losach swojej postaci.

Znowu mu się nie udało stworzyć pięknego, romantycznego i na wiele, wiele lat związku - mówi aktor.

Jednocześnie Mroczek podkreśla, że z perspektywy warsztatu aktorskiego, spokój na ekranie bywa nudny. To właśnie trudne emocje pozwalają mu rozwinąć skrzydła na planie.

Dzięki temu mamy co grać. Jest amplituda emocji: od zakochania, poprzez dojrzałą miłość, później po stratę. To jest fascynujące, rozwijające i wciągające również dla widzów – dodaje.

Rafał Mroczek wiedział o odejściu Dominiki Kachlik

Dla publiczności śmierć Franki była szokiem, ale Rafał Mroczek był przygotowany na ten scenariusz. Okazuje się, że Dominika Kachlik, która wcielała się w jego serialową żonę, grała z nim w otwarte karty. Aktor zdradził w rozmowie z tabloidem, że koleżanka z planu uprzedziła go o swoich planach zawodowych. Ich relacja poza kamerami była na tyle dobra, że szczerze rozmawiali o swojej przyszłości.

My z Dominiką tworzyliśmy fajny team na ekranie i poza nim. Rozmawialiśmy o różnych rzeczach, także o drogach zawodowych. Wiedziałem wcześniej, że ma taki zamiar – wyznaje Mroczek.

Zobacz także: Dominika Kachlik komentuje odejście z "M jak miłość". Zdradziła powody śmierci Franki

Ostatecznie scenarzyści zdecydowali się na rozwiązanie definitywne i zakończyli wątek Franki w najbardziej dramatyczny sposób, co popchnęło Pawła do ucieczki.

Paweł Zduński wróci na ekrany?

Nagły wyjazd bohatera wywołał lawinę spekulacji. Czy to oznacza, że jeden z najpopularniejszych bliźniaków w Polsce znika z produkcji? Rafał Mroczek w rozmowie z "Super Expressem" postanowił uspokoić zaniepokojonych widzów. Aktor zapewnia, że jego rozbrat z serialem jest tylko chwilowy i nie zamierza żegnać się z rolą, która przyniosła mu rozpoznawalność.

Znikam, ale spokojnie, nie znikam na długo. Wracam – deklaruje stanowczo.

Gwiazdor sam jest zaintrygowany tym, co scenarzyści wysmażą w kuchni "M jak miłość" dla jego postaci po powrocie. Zapowiada, że warto czekać na rozwój wydarzeń.

Musicie dalej śledzić losy Pawła Zduńskiego. Zobaczymy, co scenarzyści mu przygotują. Ja sam jestem tego ciekawy – podsumowuje.

Czy jest szansa na nową miłość?

Po serii życiowych nokautów fani zastanawiają się, czy dla Pawła jeszcze kiedyś wyjdzie słońce. Rafał Mroczek, pytany o to, czy jego bohater odnajdzie jeszcze miłość, nie traci optymizmu. Choć na razie Zduński musi lizać rany, aktor ma nadzieję na szczęśliwe zakończenie w przyszłości.

Ja nie wiem, za ile lat może to nastąpić, ale mam nadzieję, że tak – kończy wątek Rafał Mroczek.

Radio ESKA Google News
Sonda
Jesteś fanem M jak Miłość?
Rafał Mroczek o dramatycznych zmianach w "M jak miłość". Co dalej z Pawłem Zduńskim?