Dominika Kachlik komentuje odejście z "M jak miłość". Zdradziła powody śmierci Franki

2026-02-16 10:41

Dominika Kachlik zakończyła swoją przygodę z produkcją "M jak miłość" jeszcze we wrześniu ubiegłego roku. Choć od ekranowej śmierci Franki minęły zaledwie dwa tygodnie, fani wciąż zastanawiają się nad kulisami tego dramatycznego pożegnania. Aktorka w "Pytaniu na śniadanie" ucięła wszelkie spekulacje, tłumacząc, że decyzja o odejściu była podyktowana chęcią zmian.

Kulisy rozstania z produkcją. Dominika Kachlik nie została zwolniona

Decyzja o zakończeniu wątku Franki w "M jak miłość" wciąż budzi ogromne emocje, mimo że od emisji tragicznego finału minęło już sporo czasu. Artystka spędziła na planie blisko sześć lat, ale ostatecznie uznała, że formuła tej postaci się wyczerpała. Scenarzyści "M jak miłość", zamiast szukać nowej odtwórczyni roli, postawili na definitywne zamknięcie historii poprzez uśmiercenie bohaterki. Dominika Kachlik podkreśla, że nikt jej nie zwolnił, a pożegnanie z ekipą odbyło się na jej wyraźne życzenie.

Echa ekranowej śmierci są wciąż słyszalne, a sama aktorka jest zaskoczona skalą poruszenia wśród publiczności. Podczas niedawnej wizyty w studiu "Pytania na śniadanie" gwiazda odniosła się do krążących plotek. Zapewniła, że nie została bezrobotna i świadomie zrezygnowała ze stabilnej posady w telenoweli, choć odczuwa ciężar emocjonalny związany z reakcją widzów.

Czas na nowe wyzwania zawodowe Kachlik po latach w serialu

Patrząc na sytuację z dystansu kilku miesięcy, aktorka utwierdziła się w przekonaniu o słuszności swojego wyboru. Mimo że praca na planie sagi rodu Mostowiaków zapewniała jej zawodowe bezpieczeństwo, artystka poczuła silną potrzebę dalszego rozwoju kariery. Uznała, że nadszedł idealny moment, aby ruszyć naprzód i sprawdzić się w zupełnie innych formatach.

Reakcja na emisję ostatniego odcinka "M jak miłość" z udziałem Franki

W rozmowie na antenie TVP Dominika Kachlik przyznała, że odzew fanów przerósł jej najśmielsze oczekiwania. Ogromne wsparcie, jakie otrzymała, uświadomiło jej, jak istotną postacią dla widzów była Franka. Choć początkowo broniła się przed seansem odcinka numer 1907 "M jak miłość", ostatecznie zdecydowała się zobaczyć moment śmierci swojej bohaterki na ekranie.

Współpraca z legendą kina. Nowe plany zawodowe

Po definitywnym zamknięciu rozdziału związanego z "M jak miłość", aktorka koncentruje się na ambitnych wyzwaniach. W programie śniadaniowym zdradziła intrygujące plany na przyszłość. Okazuje się, że Dominika Kachlik wzięła udział w prestiżowym projekcie. Czeka na premierę serialu powstającego przy udziale Martina Scorsese, nad którym pracowała w minionym roku.

M jak miłość. Pożegnanie Dominiki Kachlik z serialem po śmierci Franki