Racjonalny Psycholog o aferze "Nigdy w życiu!". Sprawę analizują też eksperci od mediów i wizerunku

Kontrowersje wokół nowego filmu na podstawie książki Katarzyny Grocholi nie ustają. Po tym, jak na jaw wyszło, że po 22 latach do roli Tośki, córki Judyty, nie powróci Joanna Jabłczyńska, rozpętała się prawdziwa afera. Teraz, po kilku dniach licznych wątków skandalu - za podsumowanie zabrali się internetowi komentarzy, w tym Racjonalny Psycholog.

Katarzyna Grochola napisała cykl książek "Żaby i anioły". Ekranizacja pierwszej części pt. "Nigdy w życiu" podbiła serca Polaków w 2004 roku, odmieniając na dobre polską literaturę i kino. Po 22 latach ukazała się piąta książka "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później", ale tym razem ekranizacja spotkała się z masową krytyką już w przedbiegach. Tak aferę oceniają komentatorzy-eksperci.

"Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" - ekranizacja, która rozpaliła dyskusję w sieci

Podczas prezentacji jesiennej ramówki stacji TVN aktorka Joanna Jabłczyńska zdradziła, że nie zagra ponownie Tośki w nowym "Nigdy w życiu!". Nie kryjąc rozczarowania, przyznała, że czuła się pewniakiem, a później zasugerowała, że to naciski inwestora doprowadziły do wyboru innej aktorki. Murem za gwiazdą "Na Wspólnej" stanęli internauci, pisząc petycje i grożąc bojkotem.

Po wyjściu na jaw, że Tośkę zagra znana z "Wielkiej wody" Agnieszka Żulewska - Katarzyna Grochola zapowiedziała "podjęcie kroków prawnych" w stosunku do (radczyni prawnej) Joanny Jabłczyńskiej, jednak posty o tym informujące z czasem zniknęły z sieci. Według argumentacji produkcji - aktorka po prostu przegrała casting. Pogubić się w tym naprawdę łatwo!

Racjonalny Psycholog o Jabłczyńskiej i Grocholi

Co nie powinno nikogo dziwić, afera związana z nowym "Nigdy w życiu" spotkała się z wieloma rozmaitymi opiniami w sieci. Jedną z nich wyraził Rafał Koszyk, były lekkoatleta i reprezentant Polski, który prowadzi popularny profil "Racjonalny Psycholog". Na obserwowanym przez ponad 180 tysięcy osób koncie napisał wprost:

- NIGDY W ŻYCIU! tego się nie spodziewałem, że ktoś wyciągnie z szafy film sprzed ponad 20 lat, otrzepie go z kurzu, dopisze „20 lat później”, zatrudni tę samą Judytę, a później będzie zaskoczony, że widzowie oczekują również tej samej Tosi. Bo umówmy się, że nikt nie wraca po tylu latach do „Nigdy w życiu!”, żeby ratować polską kinematografię i walczyć o Złotą Palmę. [...] To jest świadome granie nostalgią i nie ma w tym nic złego. Nie ma, dopóki ktoś nie zaczyna traktować widzów jak idiotów, którzy mają pamiętać dokładnie to, co przyda się w kampanii promocyjnej, a resztę uprzejmie mają wymazać z głowy.

Zobacz galerię: Wszystkie Tosie w ekranizacjach książek Grocholi. Od Jabłczyńskiej do Żulewskiej

Ekspertka ds. wizerunku nie ma litości dla produkcji. Aferę podsumowali też eksperci ds. mediów

Krytycznie względem twórców "Właśnie że tak!" wypowiada się również ekspertka ds. wizerunku i PR, Barbara Krysztofczyk. W komentarzu dla serwisu "Pudelek" zauważyła, że osoby odpowiedzialne za film najwidoczniej w ogóle nie przewidziały skali rozczarowania wokół ich decyzji. Z kolei Joanna Jabłczyńska, w przeciwieństwie do Katarzyny Grocholi i reszty produkcji, poza ogromnym wsparciem widowni ma też inny atut w postaci spokojnego, przemyślanego wypowiadania się.

- Ludzie odpowiedzialni za produkcję [...] życzyli sobie w duchu tego, że Jabłczyńska nie zrobi dramy, życzyli sobie tego, że fani nie będą mieć im za złe zmianę aktorki grającej kluczową rolę, i wreszcie życzyli sobie tego, że komunikacja wokół tej zmiany jakoś tak sama się zadzieje. Otóż nie - czytamy. - Joanna Jabłczyńska działa precyzyjnie, rośnie w wizerunkową siłę – nie stawia żadnych błędnych kroków. Ludzie jej kibicują, wspierają, widzą w niej uosobienie samych siebie – bo wszak każdy z nas czuł się kiedyś w życiu wykorzystany. Tymczasem Katarzyna Grochola wraz ze wspomnianą wcześniej "produkcją" zdają się błądzić po omacku i wykonywać nieprzemyślane, szkodzące im oraz filmowi ruchy. Koniec końców robi się z tego dramat tak wielowątkowy i wciągający, że wart jest chyba ekranizacji - zakończyła specjalistka.

Brak Joanny Jabłczyńskiej w nowym filmie Grocholi - a właściwie ogromna skala reakcji na ten fakt - zaciekawił też ekspertów z Instytutu Monitorowania Mediów. Z ich publikacji możemy się dowiedzieć, że statystyczny internauta spotkał się z tą informacją w mediach od 1 do 2 razy, generując 357,8 tys. interakcji na platformach społecznościowych. Media tradycyjne napisały zaś w dniach 26-30 sierpnia aż 270 artykułów na ten temat.

Sonda
Pójdziesz na film "Właśnie że tak! Nigdy w życiu! 20 lat później" bez Jabłczyńskiej w roli Tośki?
Przykry Post Joanna Jabłczyńska

Rolki