ME siatkarek. Jak Polki zdominują reprezentację Holandii?

Przed nami decydujący ćwierćfinał ME siatkarek, w którym Polska zmierzy się z Holandią. Paulina Maj-Erwardt ocenia, że polskie zawodniczki mają znacznie więcej atutów na boisku. Według byłej reprezentantki kluczowe w walce o medal ME siatkarek będzie zdominowanie przeciwniczek w aspekcie mentalnym.

ME siatkarek. Jak Polki z.jpg
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dwie siatkarki w czarnych rękawiczkach walczą o piłkę przy siatce na boisku w hali sportowej.

Ćwierćfinał ME siatkarek zbliża się wielkimi krokami

Reprezentacja Holandii awansowała do czołowej ósemki turnieju po trudnym, pięciosetowym boju ze Słowenią. W czwartek zmierzy się w Stambule z podopiecznymi trenera Stefano Lavariniego. Zespołowi biało-czerwonych przypisuje się znacznie większe szanse na awans. Według ekspertów polska drużyna dysponuje silniejszą siłą ognia na skrzydłach. Holenderki, prowadzone przez niemieckiego szkoleniowca Felixa Koslovskiego, nie posiadają bowiem zawodniczek o warunkach fizycznych zbliżonych do Magdy Stysiak.

Główną zaletą przeciwniczek jest natomiast bardzo skuteczna gra środkiem siatki. Agresywna i precyzyjna zagrywka powinna skutecznie zneutralizować ten element gry. Zmuszenie rywalek do rozegrania wysokich piłek ułatwi Polkom ustawienie szczelnego bloku. Paulina Maj-Erwardt podkreśla, że niezwykle ważne będzie utrzymanie koncentracji w przyjęciu. Polskie rezerwowe już we wcześniejszych meczach pokazały pełną gotowość do wsparcia swojej drużyny narodowej.

"- Holenderki można zdominować mentalnie i sprawić, że się zatną. A wtedy już nie wrócą do gry – powiedziała PAP brązowa medalistka mistrzostw Europy z 2009 roku."

Czy zmiany w kadrze osłabiły polską drużynę?

Biało-czerwone w dotychczasowych spotkaniach turnieju odniosły komplet imponujących zwycięstw. Zaskakująca wygrana nad faworyzowaną Turcją wzbudziła wiele dyskusji wśród obserwatorów. Niektórzy sugerowali, że rywalki kalkulowały, aby w ewentualnym półfinale uniknąć starcia z Włoszkami. Polki w pierwszej rundzie pucharowej gładko wyeliminowały reprezentację Portugalii. Obecnie nasza drużyna jest zdeterminowana, aby w czwartkowym meczu pokazać swoją najlepszą siatkówkę.

W trakcie trwania mistrzostw z powodów zdrowotnych kadrę opuściła Aleksandra Szczygłowska. Jej miejsce na pozycji libero zajęła błyskawicznie powołana Justyna Łysiak. Zawodniczka z każdym rozegranym meczem radzi sobie coraz pewniej, szczególnie w elemencie obrony. Mimo mniejszego doświadczenia przywódczego, skutecznie wypełnia powierzone jej zadania taktyczne. Czwartkowy pojedynek z Holandią z pewnością zweryfikuje aktualną dyspozycję całego polskiego zespołu.

"- Uważam, że Justyna na tym turnieju dobrze sobie radzi. Może miała nieco trudniejszy początek na mistrzostwach, w obronie spisywała się całkiem dobrze, nieco słabiej w przyjęciu. Widać jednak, że z każdym meczem czuje się coraz lepiej – podsumowała Maj-Erwardt."

Rolki