To najmodniejszy makijaż ust. Jego wykonanie jest banalnie proste, a efekt jest oszałamiający

Perfekcyjnie obrysowane usta na chwilę schodzą na dalszy plan. Teraz liczy się kolor, połysk i odrobina kontrolowanego nieładu. "Popsicle lips" wyglądają tak, jakby na wargach został ślad po malinowym lub wiśniowym lodzie. Co najlepsze, ten efekt można zrobić dosłownie w kilka chwil.

To najmodniejszy makijaż ust. Jego wykonanie jest banalnie proste, a efekt jest oszałamiający
Autor: freepic.diller/ Freepik.com
  • W makijażu ust pojawił się nowy trend, który stawia na naturalny, soczysty wygląd ust.
  • Charakteryzuje się rozmyciem koloru, dającym wrażenie, jakby na wargach pozostał ślad po pewnym owocowym przysmaku.
  • Osiągnięcie tego efektu jest szybkie i nie wymaga precyzji, skupiając się na stopniowaniu intensywności koloru.

Jeszcze niedawno w kosmetyczkach królowały konturówki, matowe szminki i precyzyjnie zaznaczony łuk Kupidyna. Tymczasem trendy w makijażu znów skręcają w stronę swobody. Usta mają wyglądać świeżo, soczyście i trochę tak, jakby kolor pojawił się na nich przypadkiem. Tak właśnie prezentują się "popsicle lips". Nazwa nie jest przypadkowa - inspiracją są usta po zjedzeniu owocowego loda, szczególnie takiego o smaku wiśni, maliny czy truskawki. Najwięcej pigmentu znajduje się pośrodku, a im bliżej konturu, tym staje się on delikatniejszy.

Makijaż "nieperfekcyjny", który robi "efekt wow"

Największa zaleta tego trendu? Nie trzeba mieć pewnej ręki i martwić się o perfekcyjnie wyrysowaną linię ust. Wręcz przeciwnie. Na początek warto zadbać o gładkie i nawilżone usta. Następnie odrobinę tintu, pomadki lub płynnego pigmentu nakładamy przede wszystkim w centralnej części warg. Kolor można wklepać palcem i delikatnie przeciągnąć w kierunku brzegów. Kontur powinien pozostać miękki, lekko rozmyty. Na koniec przyda się błyszczyk albo olejek do ust. To właśnie połysk daje charakterystyczny, "mokry" efekt i sprawia, że usta wyglądają na pełniejsze.

3 kosmetyki do wakacyjnej kosmetyczki 

Dlaczego "popsicle lips" zdobyły taką popularność?

Powód jest prozaiczny: taki makijaż nie wymaga ciągłego zerkania w lusterko. Nie ma ostrej linii, która po kilku godzinach mogłaby wyglądać nierówno, a ścierający się pigment nadal prezentuje się naturalnie. To zupełne przeciwieństwo ciężkich, mocno kryjących pomadek. Do tego efekt pasuje do popularnego makijażu typu no-makeup. Wystarczy lekki podkład, odrobina różu, tusz do rzęs i właśnie soczyste usta.

"Popsicle lips" nie wymagają ani posiadania dużej ilość kosmetyków, ani specjalnych umiejętności. Nie musisz umieć perfekcyjnie wyrysować krawędzi ust, wystarczy odrobina owocowego pigmentu oraz błyszczyk. Nie musisz się martwić tym, iż pigment rozprowadzi się odrobinę nierównomiernie. Tym lepiej. W końcu właśnie o tę niewymuszoną niedoskonałość chodzi w makijażu typu "popsicle lips".

Quiz. Moda w PRL-u. Pamiętasz, co wtedy noszono?
Pytanie 1 z 15
Kim byli bikiniarze?

Rolki