Pogrzeb Łukasza Litewki odbył się 29 kwietnia w Sosnowcu. W uroczystościach wzięli udział przedstawiciele władz państwowych, w tym prezydent Karol Nawrocki i premier Donald Tusk, a także Doda, z którą polityk współpracował przy działaniach na rzecz praw zwierząt i zaostrzenia kar za znęcanie się nad nimi. Artystka była jedną z ostatnich osób, które miały z nim kontakt. Niespełna dobę przed śmiercią połączyła się z nim podczas transmisji na żywo Łatwoganga, a dzień później, tuż przed wypadkiem, żartowali z propozycji randki. Po odejściu Litewki Doda zapowiedziała, że będzie kontynuować rozpoczęte przez nich inicjatywy oraz dążyć do wyjaśnienia okoliczności zdarzenia.
Doda na pogrzebie Litewki
Rabczewska publicznie wyraziła również swoje wątpliwości dotyczące przebiegu wypadku i zaoferowała nagrodę finansową za informacje mogące pomóc w ustaleniu szczegółów. Na wieńcu z czarnych róż, który złożyła na cmentarzu, znalazły się słowa: "Ten, który stawał w obronie najsłabszych i przeciwko najmocniejszym. Spoczywaj w pokoju, Łukasz". W mediach społecznościowych podzieliła się także osobistą refleksją.
Słowa Dody po pogrzebie Litewki
Śmierć Łukasza Litewki wstrząsnęła Polską. Po udziale w uroczystościach pogrzebowych Doda zamieściła na swoim Instagramie przejmujące słowa dotyczące korzystania z życia. Artystka napisała:
To nieprawda, że raz się żyje. Umiera się raz, a żyje się każdego dnia. Pamiętajcie - zaapelowała do obserwatorów.