Producentka "Rancza" przerywa milczenie. Wiadomo, co będzie najtrudniejsze w 11. sezonie

2026-07-23 17:18

Prace na planie finałowego sezonu "Rancza" idą pełną parą. Aktorzy dzielą się w internecie ujęciami z Jeruzala, czyli serialowych Wilkowyj, a miłośnicy produkcji uważnie śledzą każdy ich krok. Nie obyło się bez kontrowersji – głośno było o udziale Daniela Olbrychskiego, losach plebanii oraz rzekomym wykorzystaniu sztucznej inteligencji do odtworzenia postaci Pawła Królikowskiego. Prawdziwe problemy okazały się jednak zupełnie inne, o czym opowiedziała producentka serialu, Dorota Hawliczek, w rozmowie z Elą Piotrowską z Radia Eska.

"Ranczo" cieszy się statusem kultowej produkcji i należy do grona najchętniej oglądanych polskich seriali. Widzowie z ogromnym zaangażowaniem śledzili perypetie bohaterów z Wilkowyj przez 10 serii. Po wyemitowaniu finału twórcy zarzekali się, że to koniec przygody z "Ranczem". Zaskakujący zwrot akcji nastąpił na początku 2026 roku – twórcy wrócili na plan, by nakręcić sześć nowych epizodów, które złożą się na 11. sezon. Mają one ostatecznie pozamykać najważniejsze historie.

Wbrew krążącym plotkom, twórcy nie posiłkowali się sztuczną inteligencją, by zastąpić nieżyjących aktorów: Pawła Królikowskiego i Franciszka Pieczkę. Opadły już także emocje związane z informacją o zaangażowaniu do projektu Daniela Olbrychskiego.

Sonda
Cieszycie się, że "Ranczo" wraca?

Producentka „Rancza” szczerze o problemach na planie 11. sezonu

Dziennikarka Radia Eska i współautorka książki o kulisach powstawania serialu, Ela Piotrowska w swoim podcaście z kulis "Rancza" zapytała producentkę hitu o to, z jakimi największymi trudnościami musiała się zmierzyć ekipa. Odpowiedź Doroty Hawliczek mogła zaskoczyć wielu fanów.

Czytaj również: Druga część genialnej polskiej komedii już wkrótce do obejrzenia w domu. Tu znajdziecie "Dalej jazda 2"

Ela Piotrowska: Co było największym wyzwaniem przy tej ostatniej, jedenastej serii?

Dorota Hawliczek: Dla planu i produkcji oczywiście największym wyzwaniem było zgranie wszystkich terminów aktorskich. Wydaje mi się też, że bardzo dużym wyzwaniem było to, żeby znaleźć miejsce w tej serii prawie dla wszystkich aktorów, którzy grali w poprzednich sezonach.

Nie przegap: TYLKO U NAS: Wiemy, co z plebanią w nowym sezonie "Rancza". Wielkie zmiany na planie

Dla wszystkich się nie udało i tutaj jest wielka żałość oraz rozczarowanie, zarówno aktorów, jak i pewnie widzów. No ale nie da się wszystkiego zrobić. Tak jak mówiłam wcześniej, to jest tylko sześć odcinków i po prostu nie było możliwości, żeby wszystkich tutaj mieć z nami.

W nowym sezonie „Rancza” zabraknie scen w kościele w Wilkowyjach

Ela Piotrowska w wywiadzie z producentką wspomniała również, że nagrania w świątyni zawsze jednoczyły aktorów, mieszkańców Jeruzala i wiernych fanów produkcji. Zapytała wprost, czy w 11. sezonie zrezygnowano z ujęć w kościele.

Nie ma, ale są sceny zbiorowe, w trzech lokacjach. To są takie miejsca, gdzie mamy bardzo, bardzo dużo statystów. Są nimi zarówno fani "Rancza", jak i krewni i znajomi tak zwanego królika. Będą więc takie momenty, w których znowu zgromadzimy się wszyscy.

Zobacz koniecznie: Tak gwiazdy wyglądają bez miliona doczepów. Steczkowska nie do rozpoznania. A zobaczcie Kayah i Liszowską. Dużo zdjęć!

Zobacz koniecznie: Tak gwiazdy wyglądają bez miliona doczepów. Steczkowska nie do rozpoznania. A zobaczcie Kayah i Liszowską. Dużo zdjęć!

Ranczo. Prezydent Kozioł i premier Czerepach pierwszy raz razem na planie! Na ten duet wszyscy czekali