Spis treści
Sukces charytatywny Łatwoganga. Szef WOŚP komentuje wielką zbiórkę
Internetowy twórca działający pod pseudonimem Łatwogang przez dziewięć dni organizował wyjątkową akcję wspierającą najbardziej potrzebujących, zapraszając do niej setki gości. Niedzielny finał przyniósł rezultaty, które wprawiły w osłupienie całą Polskę, ponieważ licznik wpłat zatrzymał się na kwocie przekraczającej 250 milionów złotych, co stanowi absolutny fenomen społeczny w sieci.
Jerzy Owsiak reaguje na 250 milionów od Łatwoganga. Zaskakujące słowa legendy
Całe wydarzenie przypominało gigantyczne widowisko, podczas którego gwiazdy rodzimego show-biznesu dwoiły się i troiły podczas transmisji na żywo, aby nakłonić widzów do otwarcia portfeli. Wielogodzinny format obfitował w niezwykle wzruszające momenty oraz nieplanowane zwroty akcji, a nagrania z najciekawszych sytuacji natychmiast stawały się hitami w mediach społecznościowych.
Zobacz też: Koniec akcji Łatwoganga! Ile pieniędzy zebrał? Pod koniec wspomniał o zmarłym Łukaszu Litewce
Z każdą upływającą godziną inicjatywa zyskiwała na popularności, przyciągając hojne datki od znanych osobistości oraz potężnych przedsiębiorstw. Skala całego przedsięwzięcia okazała się na tyle duża, że użytkownicy sieci zaczęli stawiać youtubera w jednym rzędzie z największymi fundacjami w kraju, doceniając jego skuteczność.
Na te imponujące wydarzenia błyskawicznie zareagował lider Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, zamieszczając w sieci specjalne oświadczenie wideo. Jerzy Owsiak z nieskrywanym uznaniem wypowiedział się o tytanicznej pracy, niespożytej energii oraz ogromnym zaangażowaniu, z jakim zorganizowano całą akcję charytatywną.
Zobacz też: Koniec zbiórki Łatwoganga! Ogromna kwota na walkę z rakiem
Prawdziwą sensacją okazała się jednak dalsza część wypowiedzi słynnego filantropa, który bez owijania w bawełnę stwierdził, że wieloletnie instytucje charytatywne mogą śmiało naśladować tak innowacyjne rozwiązania. Lider orkiestry zauważył, że najmłodsi twórcy internetowi dysponują niezwykle nieszablonowym podejściem, doskonale wiedząc, jak skutecznie angażować współczesnego odbiorcę.
W swoim nagraniu założyciel WOŚP zaznaczył również, że ten ogromny zapał nie może po prostu wygasnąć wraz z wyłączeniem kamer i zakończeniem streamu. Wyraził głęboką nadzieję, że obserwujemy właśnie narodziny nowej tradycji pomagania, która w nadchodzących latach zaowocuje kolejnymi, równie udanymi projektami charytatywnymi. Jak stwierdził szef WOŚP w opublikowanym filmie:
Ale ile było szczęścia, ile było radości, ile było fascynacji tym, co się wydarzyło. Ten dzień dla organizatorów myślę, że jest właśnie takim samym dniem (...) Super pomysł, aby to nie uciekło, aby ta cała energia i ludzie, którzy to robią, po swojemu, tak jak oni to chcą, żeby to później powielać jeszcze raz i jeszcze raz (...) To jest taki moment, w którym także ja, jako szef Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy, mówię zupełnie wprost: to my się także od was musimy uczyć. To także my patrzymy, jak wy to robicie, to także dla nas jest niesamowita nauka. [...] My od 34 lat robimy zbiórki w podobny sposób, to wy pokazujecie, że można robić to inaczej - mówił w sieci Owsiak.