Ostatni wywiad Dolly Parton. Cztery dni przed śmiercią mówiła, że ma jeszcze wiele do zrobienia

Dolly Parton zmarła w wieku 80 lat. Legendarna amerykańska piosenkarka miała w dorobku ponad trzy tysiące utworów i inne, niezliczone projekty zawodowe. Mimo pogarszającego się stanu zdrowia i odwołanych koncertów - snuła kolejne plany. Zaledwie kilka dni temu, gdy nikt nie spodziewał się tragicznych wieści, gwiazda udzieliła poruszającego wywiadu.

Dolly Parton zmarła w wieku 80 lat. Świat opłakuje odejście ikony

W imieniu najbliższych wiadomość o śmierci Dolly Parton przekazał jej siostrzeniec i zarazem szef jej ochrony. Piosenkarka znana m.in. z hitów "Jolene" czy "I will always love you" po odejściu męża na początku 2025 roku poinformowała o przerwie w karierze. Z powodu problemów zdrowotnych przełożyła, a następnie odwołała zaplanowane koncerty. Jeszcze niedawno złożyła jednak ślubne życzenia Taylor Swift i jej mężowi oraz zapewniła, że pomimo dobrej reakcji na leki, odczuwa także negatywne skutki terapii i dalej musi odpoczywać. Ikona amerykańskiej sceny muzycznej odeszła 25 sierpnia w wieku 80 lat.

Ostatni wywiad z artystką. Cztery dni przed śmiercią mówiła o swoim zdrowiu

21 sierpnia, zaledwie cztery dni przed swoim odejściem, Dolly Parton udzieliła szczerego wywiadu magazynowi "People". 80-latka nie ukrywała, że nieco zignorowała swoje zdrowie, skupiając się na opiece nad starszym mężem, Carlem, który zmarł po sześciu dekadach związku z artystką. Później Dolly zajęła się walką o swoje zdrowie, ale to nie były jej pierwsze kłopoty tego typu w życiu.

- Tak jak mówiłam w wiadomościach wideo przez ostatni rok, zmagam się z pewnymi problemami zdrowotnymi, do których nie przykładałam wagi, kiedy zajmowałam się Carlem. Wiesz, to nie pierwszy raz, kiedy muszę sobie poradzić z czymś takim. Na początku lat 80. miałam kilka miesięcy przerwy przez kobiece sprawy, jak i zmagałam się wtedy z moją wagą, więc to nie tak, że nie miałam dotąd problemów ze zdrowiem - wyznała.

"Zamierzam pracować tak długo, jak będę mogła"

Piosenkarka dodała, że wiele plotek o jej stanie stanowczo nie oddawało rzeczywistości. Dolly Parton zażartowała, że z czołowej postaci amerykańskich tabloidów stała się gwiazdą niesprawdzonych informacji z Internetu i wymysłów sztucznej inteligencji. Tuż przed śmiercią zapewniła, że nadal pracuje i ma zamiar do skutku realizować postawione sobie cele.

- Myślę, że skoro żyjemy 24 godziny na dobę w świecie mediów społecznościowych, wszystko jest wyolbrzymiane tak, jak nie działo się to lata temu. Żartowałam, że jestem Królową Tabloidów, ale teraz chyba mogę powiedzieć, że jestem Królową Social Mediów i AI! Serio, nawet jeśli nadal dochodzę do siebie, stale pracuję! Znacie mnie - tak jak często mówiłam - marzeniami zapędziłam się w kozi róg i ciągle mam tak wiele rzeczy, które chcę osiągnąć, że zamierzam pracować tak długo, jak będę mogła, żeby zobaczyć, jak to wszystko dochodzi do skutku - powiedziała.

Niestety, dziś już wiemy, że Dolly Parton nigdy nie zakończy swoich wymarzonych projektów.

Sonda
Lubisz muzykę country?
Nie żyje Jan Frycz. Wybitny aktor miał 72 lata i pracował do ostatnich chwil

Rolki