Zdecydowane zwycięstwo nad zespołem ze Słowenii
Zawodniczki prowadzone przez trenera Stefano Lavariniego wygrały ze Słowenią 3:0 w spotkaniu rozegranym w Stambule. Triumf w tym spotkaniu zagwarantował polskiej kadrze awans do 1/8 finału mistrzostw Europy, poprawiając nastroje po nieco słabszym, choć wygranym 3:1 starciu z Łotwą.
Wcześniejszy, wtorkowy pojedynek przyniósł sporo nieoczekiwanych problemów. Zastępująca na pozycji kapitana Aleksandrę Szczygłowską zawodniczka zaznaczyła, że słabsza dyspozycja nie wynikała ze zlekceważenia niżej notowanego przeciwnika, lecz z gorszego dnia całego zespołu na parkiecie.
"- Myślę, że w końcu to była taka gra, na którą czekali nasi kibice, rodziny, trener i my. Wszystkie dzisiaj czułyśmy się pewnie, wiedziałyśmy, że będzie to totalnie inny mecz niż wczoraj. Wyszłyśmy na parkiet nabuzowane i chciałyśmy wygrać to spotkanie, ale mając cały czas respekt dla przeciwnika – skomentowała Stysiak na antenie Polsat Sport."
"- To były męczarnie, ale mecz wygrany za trzy punkty. Myślę, że każda z nas była świadoma tego, jak zagrała, co robiła źle, a co mogła zrobić dobrze. Nie było zlekceważenia przeciwnika, po prostu przytrafił nam się taki dzień. Nie ma też co skupiać zbyt długo na takich meczach – skomentowała."
Z kim zmierzą się Polki w czwartek?
Najskuteczniejsza na boisku Magdalena Stysiak zdobyła aż dwadzieścia cztery punkty, wykazując się ogromnym spokojem w ataku. Reprezentantka Polski podkreśliła ogromny potencjał sportowy całej grupy i zapewniła o pełnej koncentracji na kolejnych rywalach w turnieju.
Dobre spotkanie zagrała również przyjmująca Monika Lampkowska, która wspierała drużynę w odbiorze zagrywki. W następnej fazie rozgrywek polskie siatkarki zagrają w czwartek o godzinie 15, a ich rywalkami będą Niemki.
"- Byłam pewna naszego zespołu, naszej siatkówki, bo wiem, jak ona wygląda. Trzeba zapomnieć o tym, ja ten mecz wczoraj wyglądał. Myślę, że ten turniej teraz się dla nas zaczyna, a najlepsze dopiero przed nami - podsumowała."
"- Myślę, że prawie w każdym elemencie zagrałyśmy super. Mogłyśmy na zagrywce mocniej przycisnąć rywalki, gdyż ten drugi set nam trochę „odjechał”. Nie było jeszcze idealnie w przyjęciu, może czasami brakowało timingu w bloku, ale mam nadzieję, że idzie to w dobrym kierunku – oceniła"