Odsłonięto pomnik Kory. Wzruszony Kamil Sipowicz czule ucałował rzeźbę w Opolu

2026-06-06 12:54

Drugi dzień 63. Krajowego Festiwalu Polskiej Piosenki w Opolu przyniósł szczególne wydarzenie. W centrum miasta oficjalnie odsłonięto pomnik Kory, legendarnej wokalistki Maanamu. W uroczystości wzięły udział tłumy, jednak to zachowanie pełnego entuzjazmu i wzruszenia Kamila Sipowicza wzbudziło zdecydowanie największe emocje wśród zgromadzonych.

Odsłonięcie pomnika Kory w Opolu. Kamil Sipowicz pełen ogromnych emocji

Stolica polskiej piosenki nieustannie łączy muzyczną przeszłość z teraźniejszością, co doskonale pokazała 63. edycja słynnego opolskiego festiwalu. W miejskiej przestrzeni zaprezentowano bowiem nowy monument, który w całości poświęcono pamięci Kory Sipowicz. Uroczyste odsłonięcie rzeźby przyciągnęło rzesze miłośników twórczości wokalistki, festiwalowych gości oraz reprezentantów środowiska kulturalnego. Uhonorowanie tej niezwykle charyzmatycznej gwiazdy polskiej estrady niewątpliwie stanowiło jeden z najważniejszych i najbardziej symbolicznych punktów tegorocznego święta muzyki.

Zobacz też: Kamil Sipowicz ujawnił, co zrobił z prochami Kory. Prawo jasno tego zabrania. Szokujące, co działo się później

Pomnik Kory zaprezentowany. Wzruszony Kamil Sipowicz całuje rzeźbę w Opolu

Odsłonięty monument ukazuje artystkę w pozie typowej dla jej estradowych występów, trzymającą mikrofon i prezentującą swoją słynną, sceniczną ekspresję. Stworzona rzeźba ma na celu wierne oddanie koncertowego żywiołu wokalistki, a także jej unikalnego stylu, który na zawsze odcisnął piętno na historii rodzimej branży muzycznej.

Za stworzenie dzieła odpowiada uznany lokalny twórca, profesor Marian Molenda. Podczas pracy nad monumentem opolski rzeźbiarz czerpał inspirację ze starych, archiwalnych fotografii z występów wokalistki na żywo. Głównym założeniem było to, aby posąg odzwierciedlał nie tylko same rysy twarzy gwiazdy, lecz przede wszystkim jej niesamowitą charyzmę oraz silne emocje stale obecne na jej koncertach.

W tym wyjątkowym wydarzeniu wziął udział mąż nieżyjącej już artystki, Kamil Sipowicz. Jego zachowanie natychmiast skupiło na sobie wzrok zarówno zgromadzonej publiczności, jak i dziennikarzy. Wdowiec zupełnie nie ukrywał głębokiego wzruszenia, robił pamiątkowe zdjęcia, aż w końcu zdecydował się na niezwykle intymny gest. Mocno poruszony całą sytuacją, podszedł do rzeźby, czule ją objął i pocałował.

Świeżo zaprezentowana forma upamiętnienia legendarnej piosenkarki nie wzbudziła jednak powszechnego zachwytu wśród wszystkich odbiorców. W przestrzeni publicznej zaczęły pojawiać się również mocno krytyczne komentarze, w których poszczególni obserwatorzy negatywnie oceniali artystyczną interpretację dzieła.

Zobacz też: Kora nie zostawiła testamentu! Sipowicz w sądzie codziennie walczy o spadek po ukochanej żonie

Sonda
Tęsknisz za Korą?

Panie Kamilu, Kora piękniejsza i mało podobna w rzeźbie. Sorry, jestem sam portrecistą - napisał jeden z internautów, sugerując, że pomnik nie do końca oddaje realistyczne rysy wokalistki.

Podobne wypowiedzi szybko sprowokowały ożywioną debatę w internecie. Spora grupa sympatyków artystki stanęła w obronie wizji rzeźbiarza, stanowczo zaznaczając, że posąg nie miał być precyzyjnym portretem. Zwracano uwagę, że najważniejszym celem tego projektu było uchwycenie niepowtarzalnej energii oraz scenicznego temperamentu Kory.

Jakie jest wasze zdanie na temat opolskiego pomnika artystki?

"Afera ławeczkowa" przy grobie Kory. Walka trwa od miesiąca, Kamil Sipowicz nie ustępuje