Spis treści
Kariera Natalii Kukulskiej. Od dziecięcych hitów po prestiżowe Fryderyki
Córka legendarnej Anny Jantar oraz kompozytora Jarosława Kukulskiego stawiała swoje pierwsze kroki w branży muzycznej jeszcze jako mała dziewczynka. Olbrzymią sławę w latach osiemdziesiątych zagwarantował jej kultowy wręcz album „Puszek-Okruszek” i piosenka „Co się stało z mamą”. Z kolei prawdziwym punktem zwrotnym w jej dojrzałej już twórczości był rok 1996, kiedy to światło dzienne ujrzał krążek „Światło”. Wydawnictwo szybko pokryło się platyną, definitywnie wyznaczając piosenkarce nowy artystyczny szlak.
Piosenkarka wypuściła na rynek kilkanaście płyt studyjnych, doskonale odnajdując się w popie, r&b, jazzie czy muzyce elektronicznej. Listę jej największych szlagierów otwierają chociażby „Im więcej ciebie tym mniej”, „W biegu” oraz „Sexi Flexi”. Na ogromne wyróżnienie zasługuje ponadto projekt „Czułe struny” wypuszczony w 2020 roku, oparty na twórczości Fryderyka Chopina. Gwiazda ma na swoim koncie liczne Fryderyki, a także prestiżowe nagrody zdobywane podczas festiwali w Sopocie i Opolu. W życiu prywatnym od lat tworzy związek z perkusistą Michałem Dąbrówką.
Natalia Kukulska odwołuje koncert w Jarocinie. Winna załamania pogody
Natalia Kukulska planowała wystąpić dla publiczności w Jarocinie na samym początku września. Warunki atmosferyczne panujące od kilku dni w zachodniej części kraju okazały się jednak bezlitosne. Region zmaga się z obfitymi opadami deszczu, porywistym wiatrem i lokalnymi burzami. Trudna sytuacja pogodowa ostatecznie zmusiła organizatorów do całkowitego odwołania wyczekiwanego przez lokalnych fanów koncertu Natalii Kukulskiej.
- Oczywiście bardzo przykro, z powodu odwołanego koncertu, na którym byliśmy gotowi, nawet odbyła się próba na scenie. Z powodu olbrzymiej wichury i ulewy - deszcz zacinał w poziomie, zalany sprzęt nagłośnieniowy i oświetleniowy uniemożliwił bezpieczne przebywanie na scenie” - powiedziała Kukulska.
Fani do samego końca siedzieli w swoich pojazdach, mając cichą nadzieję, że uda im się usłyszeć wokalistkę na żywo. Niestety, plenerowe widowisko nie mogło ostatecznie dojść do skutku, choć technicy zdążyli już w całości zaplanować i rozstawić ogromną scenę.
- Mam nadzieję, że organizatorzy nie poniosą wielkich strat. Chciałoby się powiedzieć, taki mamy klimat… ale to prawda, że zawsze impreza plenerowa to pewne ryzyko - podsumowała Kukulska.
Zespół wspólnie z artystką nie zostawił jednak wielbicieli z niczym i muzycy zdecydowali się spontanicznie wykonać jeden dodatkowy utwór, prezentując go w przestrzeni lokalnej restauracji hotelowej.