Spis treści
Michał Wiśniewski stawia na teatralny rozmach podczas koncertów Ich Troje
Od samych początków swojej muzycznej drogi lider grupy Ich Troje unika standardowych i przewidywalnych form przekazu. Przez minione dekady zdążył już przyzwyczaić fanów do niezwykle rozbudowanych widowisk, w których wyraziste kreacje oraz wciągające opowieści mają za zadanie nie tylko dostarczać rozrywki, ale również budzić głębokie odczucia. W odróżnieniu od wielu innych twórców, którzy podczas tras koncertowych skupiają się wyłącznie na odśpiewaniu najpopularniejszych utworów, Michał Wiśniewski od lat inwestuje w niezwykle rozbudowaną oprawę sceniczną. Wykorzystanie profesjonalnych tancerzy, unikalnych rekwizytów oraz starannie zaplanowanych kostiumów na stałe wpisało się w jego artystyczny wizerunek. Tym razem jednak muzyk postanowił znacząco podnieść poprzeczkę. Plenerowe wydarzenie zorganizowane w Drawsku Pomorskim obfitowało w sceny, które dla wielu zgromadzonych tam osób okazały się wyjątkowo intensywnym i mocnym przeżyciem.
Zobacz też: Wiśniewski wyniesiony ze sceny w kaftanie bezpieczeństwa. Nagranie zmroziło internautów
Inscenizacja do utworu "Jeanny". Lider Ich Troje umazany sztuczną krwią na scenie
Punktem kulminacyjnym wydarzenia było wykonanie przez wokalistę piosenki zatytułowanej „Jeanny”. Kompozycja ta charakteryzuje się niezwykle mrocznym klimatem, opowiadając trudną historię pełną desperacji, niebezpiecznej obsesji oraz potężnego rozchwiania emocjonalnego głównego bohatera. Aby jak najwierniej oddać ten specyficzny nastrój, przygotowano całkowicie odrębną scenografię. Michał Wiśniewski zaprezentował się przed zgromadzoną publicznością w stroju do złudzenia przypominającym szpitalną piżamę, trzymając w dłoniach poduszkę, podczas gdy jego ciało pokrywała czerwona, sztuczna krew. Cała ta starannie wyreżyserowana sekwencja wyglądała niczym fragment poważnej sztuki teatralnej o dramatycznym wydźwięku.
Zobacz też: Michał Wiśniewski rozwodzi się. Nietypowy gest z jego strony. Jej mina mówi wszystko
W pewnej chwili na deski estrady weszli aktorzy odgrywający role personelu medycznego ze szpitala psychiatrycznego. Rozegrała się zaplanowana inscenizacja, w wyniku której wokalista został sprawnie obezwładniony, a następnie ubrany w kaftan bezpieczeństwa i fizycznie wyniesiony za kulisy. Krótkie filmy dokumentujące ten fragment koncertu niemal natychmiast zalały media społecznościowe. Spora część internautów nie ukrywała swojego głębokiego zaskoczenia widokiem idola w tak ekstremalnej odsłonie, choć wieloletni fani szybko przypomnieli, że podobne zabiegi artystyczne towarzyszą mu od wielu lat. Na profilu „Super Expressu” w serwisie Facebook wywiązała się burzliwa wymiana opinii na temat tego konkretnego występu. Wielu komentujących stawało w obronie artysty, jasno podkreślając, że był to po prostu spójny element zaplanowanego show. W sekcji komentarzy jeden z internautów napisał: „Element scenografii stosowany od lat. Brawo za czujność i robienie sensacji z niczego”. Wśród wpisów pojawiły się również reakcje o charakterze humorystycznym, jak ta opublikowana przez kolejnego użytkownika: „Wariat nie od dziś”. Z kolei inny fan podsumował całe to zamieszanie z wyraźnym dystansem, zamieszczając opinię: „No cóż z modą nie dyskutuje się i już. Ją się czuje, a czasem obserwuje”.