Spis treści
O odejściu Jerzego Boćkowskiego powiadomiły między innymi serwisy Wirtualne Media oraz Press.pl. Publicysta przez wiele lat aktywnie uczestniczył w życiu rodzimych mediów. Jego kariera obejmowała nie tylko występy telewizyjne i radiowe, ale również publikację doskonałych artykułów w prasie.
Czytaj także: Śledztwo w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki trwa. "Przyszła oficjalna prośba ze strony rodziny"
Gwiazda "Dziennika Telewizyjnego" w Telewizji Polskiej
Jerzy Boćkowski w 1966 roku został absolwentem Wydziału Handlu Zagranicznego Szkoły Głównej Planowania i Statystyki, znanej dzisiaj jako SGH. Już dwa lata później dołączył do Komitetu ds. Radia i Telewizji, gdzie zaczął szlifować swoje umiejętności w dziale publicystyki międzynarodowej.
Największą popularność zyskał dzięki działalności w Telewizji Polskiej. W dekadzie lat 70. oraz na starcie lat 80. był jednym z głównych prowadzących "Dziennik Telewizyjny". W okresie między 1979 a 1981 rokiem pracował jako wysłannik Polskiego Radia i Telewizji, nadając relacje prosto z Moskwy.
Od redaktora "Parkietu" po publikacje w "Rzeczpospolitej"
Gdy nastąpiły przemiany ustrojowe i jego kariera w TVP dobiegła końca, Jerzy Boćkowski kontynuował swoją drogę zawodową w branży medialnej. W 1993 roku zaczął współpracować z redakcją gazety „Parkiet”, poświęconej tematyce giełdowej, gdzie powierzono mu funkcję sekretarza redakcji. W późniejszym czasie, w latach 2009-2018, jego teksty można było systematycznie czytać na łamach dziennika "Rzeczpospolita".
Rodzina Jerzego Boćkowskiego użyła słów z "Hamleta"
W warszawskim nekrologu, zamieszczonym przez krewnych Jerzego Boćkowskiego, pojawiły się bardzo wzruszające pożegnalne zdania. Rodzina zdecydowała się na zacytowanie fragmentu ze słynnego utworu "Hamlet, królewicz duński" autorstwa Williama Szekspira. Dokładnie te słowa wypowiedział Horacy stojąc nad martwym ciałem młodego księcia.
Pękło cne serce. Dobranoc, mój książę, Niechaj ci do snu nucą chóry niebian!.
Tymi właśnie słowami rodzina i przyjaciele pożegnali człowieka, który przez wiele dekad odgrywał istotną rolę w polskim świecie dziennikarskim.
Zobacz także: Mąż Sylwii Peretti zatrzymany. Śledczy mówią o milionowym przekręcie