Spis treści
Zimowe igrzyska w 2030 roku bez ważnej dyscypliny sportowej
Komitet Wykonawczy MKOl poinformował o nadchodzących zmianach dotyczących zimowej olimpiady, która za cztery lata odbędzie się we Francuskich Alpach. Okazuje się, że z programu wykreślono zmagania, które towarzyszyły sportowcom od inauguracyjnej edycji w 1924 roku.
Mowa o kombinacji norweskiej, czyli dyscyplinie łączącej biegi oraz skoki narciarskie. Władze Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego tłumaczą tę decyzję kontrowersjami związanymi z faktem, że dotychczas startowali w niej wyłącznie panowie.
„Te zmiany reprezentują dążenie MKOl do zapewnienia parytetu płci oraz do dalszego rozwoju i ewolucji programu olimpijskiego, aby przyciągał przyszłe pokolenia sportowców i kibiców, przy jednoczesnej kontroli kosztów i poziomu złożoności”
W oficjalnym komunikacie zapowiedziano również, że podczas rywalizacji we Francji w 2030 roku po raz pierwszy w dziejach zimowych igrzysk obowiązywał będzie pełny parytet płci.
Czym charakteryzuje się kombinacja norweska? Polskie akcenty w jej historii
Kombinacja norweska należy do narciarstwa klasycznego, podobnie jak skoki i biegi, które są jej składowymi. Jak wskazuje sama nazwa, dyscyplina ta wywodzi się z Norwegii, gdzie zadebiutowała w XIX wieku, a zawodnicy z tego kraju przez wiele dziesięcioleci dominowali na międzynarodowych arenach.
Podczas tegorocznych zimowych igrzysk w Mediolanie po złoto w zmaganiach indywidualnych sięgnął Norweg Jens Luras Oftebro, a jego rodacy wygrali również rywalizację drużynową.
Dla reprezentantów Polski kombinacja norweska zawsze stanowiła spore wyzwanie i to w niej odnosili najmniejsze sukcesy na tle innych konkurencji klasycznych. Jedyny olimpijski medal wywalczył Franciszek Gąsienica Groń, który zajął trzecie miejsce podczas igrzysk w Cortina d’Ampezzo w 1956 roku, co było zresztą pierwszym polskim krążkiem na zimowej olimpiadzie. Ponadto brąz na mistrzostwach świata w Falun w 1974 roku zdobył Stefan Hula, prywatnie ojciec utytułowanego skoczka.
W rywalizacji Pucharu Świata tylko raz Polak znalazł się w czołowej trójce. Dokonał tego w styczniu 1989 roku w Breitenwang Stanisław Ustupski, kończąc zmagania na drugim stopniu podium.
Warto dodać, że swoją przygodę ze sportami zimowymi od kombinacji norweskiej zaczynał również Adam Małysz. Z czasem jednak zrezygnował z biegów na rzecz samych skoków, w których szybko wypracował sobie miano legendy.
Ceremonia zakończenia ZIO w Mediolanie: