Spis treści
Prawdziwe trzęsienie ziemi podczas finałowego głosowania
Finał 61. Konkursu Piosenki Eurowizji w Sztokholmie przeszedł do historii nie tylko ze względu na wygraną Jamali z Ukrainy. To właśnie w 2016 roku Europejska Unia Nadawców (EBU) wprowadziła rewolucyjny system prezentacji wyników, w którym punkty od profesjonalnych komisji jurorskich i telewidzów ogłaszano osobno. Dla Michała Szpaka i polskich fanów konkursu oznaczało to prawdziwy emocjonalny rollercoaster.
Po zliczeniu not od jurorów, polski reprezentant znajdował się na przedostatnim, 25. miejscu z dorobkiem zaledwie 7 punktów. Wielu obserwatorów wstrzymało oddech, uznając to za sromotną porażkę. Jednak to, co wydarzyło się chwilę później, do dziś wywołuje gęsią skórkę. Prowadzący konkurs ogłosili wyniki głosowania widzów z całej Europy i Australii – Michał Szpak otrzymał od nich potężną pulę 222 punktów! Ten gigantyczny skok z samego dna tabeli wywindował go na 8. miejsce w klasyfikacji ogólnej z łącznym wynikiem 229 punktów.
ZOBACZ TAKŻE: Loreen zrobiła to dwa razy. Tak zapisała się w historii Eurowizji
Wyboista droga do Sztokholmu, czyli nokaut w krajowych eliminacjach
Zanim Michał stanął na międzynarodowej scenie, musiał pokonać niezwykle silną konkurencję na własnym podwórku. Finał Krajowych Eliminacji w marcu 2016 roku był jednym z najbardziej emocjonujących w historii polskiej telewizji. Głównymi faworytkami do wyjazdu były dwie wielkie gwiazdy: Margaret z nowoczesnym utworem „Cool Me Down” oraz weteranka i legenda Eurowizji, Edyta Górniak, która w 1994 roku wywalczyła dla Polski historyczne 2. miejsce z piosenką „To nie ja!”.
Jakież było zdziwienie ekspertów, gdy to właśnie Michał Szpak ze swoją klasyczną, pop-rockową balladą „Color of Your Life” zdobył aż 35,89% głosów telewidzów, deklasując faworyzowane rywalki. Ten wybór wywołał burzliwą dyskusję w internecie, a niektórzy sceptycy wieszczyli Polsce brak awansu z półfinału. Szpak jednak udowodnił, że publiczność przed telewizorami miała doskonałą intuicję.
Niezatarte miejsce w historii polskiej Eurowizji
Spektakularny sukces z 2016 roku na zawsze zapisał Michała Szpaka w annałach polskiego uczestnictwa w Konkursie Piosenki Eurowizji. Jego 3. miejsce w rankingu publiczności to jeden z najwyższych wyników w tej kategorii w całej historii startów Telewizji Polskiej. Choć od debiutu naszego kraju w 1994 roku to wciąż wspomniana wcześniej Edyta Górniak dzierży koronę za najwyższą, drugą lokatę, to osiągnięcie Michała z wynikiem 229 punktów do dziś – równe dziesięć lat po tym wydarzeniu – pozostaje jednym z najbardziej pamiętnych i satysfakcjonujących momentów dla rodzimych fanów.
Ta historia doskonale przypomina, dlaczego tak bardzo kochamy Konkurs Piosenki Eurowizji i z zapartym tchem śledzimy jego wyniki. Niezależnie od chłodnych kalkulacji profesjonalnych jurorów, to ostatecznie głosy milionów ludzi przed telewizorami mogą obrócić tabelę do góry nogami w zaledwie kilka sekund. Szpak udowodnił, że szczerość przekazu i czysty talent potrafią zjednoczyć widzów i przełamać każdą, nawet najbardziej nieprzychylną ocenę ekspertów.