Mąż Agnieszki Maciąg ostatecznie pożegnał się z ich domem. Wzruszający wpis trafił do sieci

2026-08-29 17:51

Robert Wolański musiał podjąć bardzo ciężką decyzję i zdecydował się na sprzedaż rezydencji, w której przez lata mieszkał z Agnieszką Maciąg. Mężczyzna zamieścił w sieci wzruszający post, w którym opisał, jak trudne było dla niego pakowanie wspólnych rzeczy i opuszczenie miejsca pełnego wspomnień.

Niedawno pojawiły się informacje, że rezydencja Agnieszki Maciąg i Roberta Wolańskiego trafiła na rynek nieruchomości. Zajęła się tym elitarna agencja specjalizująca się w dyskretnej sprzedaży luksusowych obiektów.

Luksusowy dom Maciąg i Wolańskiego znalazł nabywcę?

Według informacji przekazanych przez agencję Partners International na Instagramie, posiadłość zmarłej Agnieszki Maciąg i Roberta Wolańskiego to ponad ośmiohektarowy teren położony w Górach Złotych. Znajduje się tam główny budynek o powierzchni około 400 metrów kwadratowych z przepiękną biblioteką i górskim krajobrazem za oknem, a także oddzielny domek dla gości, specjalny apartament, letni salon wyposażony w strefę SPA oraz prywatny las, polana i górski strumyk. Z najnowszego komunikatu męża projektantki można wywnioskować, że transakcja doszła do skutku, a on sam jest w trakcie pakowania dobytku i wyprowadzki.

Mężczyzna opublikował na instagramowym profilu Agnieszki Maciąg chwytający za serce wpis. Zdradził w nim szczegóły przygotowań do opuszczenia posiadłości, z którą wiąże się mnóstwo wspomnień z ich wspólnego życia.

Robert Wolański musiał zmierzyć się z bolesnymi wspomnieniami

Przez kilka dni Robert Wolański zajmował się umieszczaniem rzeczy w kartonach. Celowo unikał wybiegania myślami w przyszłość i analizowania swoich decyzji, ponieważ sama wizja wyprowadzki napawała go ogromnym strachem.

Wszystko wydawało mi się ważne

– wyznał we wpisie, wymieniając drobiazgi takie jak wstążki, dziecięce rysunki, ulubiony koc Agnieszki oraz buteleczki po jej perfumach. Zgromadził te wszystkie przedmioty w jednym pomieszczeniu i to właśnie w tamtym momencie poczuł prawdziwy ciężar przeszłości.

Nie spodziewałem się że wspomnienia mogą tyle ważyć. Że boli od tego kręgosłup i mięśnie.

Każdego wieczoru z braku sił zasypiał na kanapie. Próbował znaleźć ukojenie w książkach żony, szukając w nich jakiegoś mądrego cytatu na te trudne chwile, ale bez skutku. Wolański przyznał, że nigdy nie dopuszczał do siebie myśli, iż będzie musiał zmierzyć się z taką sytuacją.

Czytaj także: 3-letni synek aktorki choruje na ostrą białaczkę. Polskie gwiazdy ruszyły z pomocą!

Mąż Agnieszki Maciąg o pożegnaniu z domem

Początkowo Robert Wolański traktował wyprowadzkę niemalże jako zdradę ich miłości. Z czasem zrozumiał jednak, że prawdziwy dom to nie cegły i mury, ale wspólne doświadczenia i emocje, które wypełniały jego wnętrze.

Dom jest przecież czymś więcej niż ścianami. Jest zapisem tego kim byliśmy czego doświadczyliśmy kogo kochaliśmy.

W swoim wpisie zaznaczył, że nie zabiera ze sobą murów, ale wszystko to, co stworzyli jako małżeństwo – od porannych chwil, przez wspólne rozmowy, śmiech i płacz, aż po znajome zapachy i promienie słońca wpadające przez okna.

Zobacz również: Ilona Łepkowska zabiera głos w sprawie "Nigdy w życiu". Scenarzystka szczerze o Jabłczyńskiej, Grocholi i odbiorze widzów

Wzruszające słowa na pożegnanie

Zrozumiałem, że nasze miejsce na ziemi nie jest miejscem, które mam zatrzymać na zawsze. Okazało się że jest miejscem które miało nas przygotować do następnej drogi.

Wolański przyznał, że rozpoczyna nowy rozdział w swoim życiu, pełen niewiadomych, w którym będzie musiał napisać swoją historię od nowa. Znalazł jednak w sobie siłę, by pójść naprzód.

Na koniec pożegnał ukochany ogród Agnieszki Maciąg:

Zostawiam Twoje róże hortensje i motyle. Z wdzięcznością Robert.

Nie przegap: Nie do wiary, ile lat ma wnuczka Sojki! Kasia Sienkiewicz wygadała wszystko

Pogrzeb Agnieszki Maciąg

Rolki