Maryla Rodowicz lubi szokować. Zawsze jej występy w sylwestrową moc cieszą się dużym zainteresowaniem. Do dziś wiele osób pamięta, jak w 2014 roku pojawiła się w stroju imitującym goliznę i z karnawałowymi piórami niczym z Rio de Janeiro. Teraz gwiazda znowu szokuje. Jedna z najważniejszych piosenkarek w historii polskiej muzyki była jedną z największych gwiazd tegorocznego koncertu sylwestrowego TVP. Impreza odbyła się pod Spodkiem w Katowicach i nie zabrakło kosmicznych pomysłów. Na taki wpadła Maryla Rodowicz, która postanowiła zainspirować się gwiazdami muzyki country jak Dolly Parton czy Beyonce i pojawiła się na scenie w stroju kowbojki. Miała na sobie spodnie z wycięciem w udach. Na scenie nie była sama. Obok niej byli młodzi, umięśnieni tancerze, którzy nie mieli na sobie koszulek. W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze, że Maryli nie wypada robić takich rzeczy, m.in. z powodu jej wieku. Teraz piosenkarka odpowiedziała.
ZOBACZ TAKŻE: Stylizacje, o których mówi cała Polska. Wygładzone uda i niesforne frędzle zahipnotyzowały publiczność [ZDJĘCIA]
Maryla Rodowicz odpowiada na hejt
Maryla Rodowicz postanowiła wyjaśnić, dlaczego zdecydowała się na kusy strój i występ z półnagimi tancerzami. Piosenkarka nie jest zaskoczona, że spotkało się to z hejterskimi komentarzami. Więcej - nawet się tego spodziewała!
Tak, spodziewałam się kontrowersji. W końcu nie każda gwiazda wychodzi na scenę w białych majtkach. No, ale tego wymagał kostium kowbojski. A to, że bujali mnie rozebrani, pięknie zbudowani młodzieńcy, to konieczność. W końcu lepiej się ogląda rozebranych chłopców niż zakutanych w szaliki i zimowe kurtki. To jest sylwester, czas zabawy - przyznała Maryla w rozmowie z Faktem.