Marta Wierzbicka przeżywa trudne chwile. Aktorka "Na Wspólnej" pożegnała ukochanego członka rodziny

2026-08-30 18:15

Marta Wierzbicka przekazała za pośrednictwem mediów społecznościowych bardzo przykrą informację. Znana przede wszystkim z serialu "Na Wspólnej" aktorka, która niedawno wzięła ślub z Janem Sokolikiem, poinformowała o ogromnej stracie. Jej wpis chwyta za serce.

Aktorka Na Wspólnej i innych produkcji

Marta Wierzbicka od wielu lat gości na ekranach telewizorów. Widzowie najbardziej kojarzą ją jako Oli Zimińskiej, w którą to postać wcielała się w "Na Wspólnej". Oprócz tego gwiazda bierze udział w projektach dubbingowych oraz gra w spektaklach teatralnych. Jej fani mogą oglądać ją także w produkcji "Szpital św. Anny" oraz w filmie fabularnym zatytułowanym "Pan T.".

Od maja 2025 roku aktorka jest w związku małżeńskim z Janem Sokolikiem. Ich ślub odbył się dokładnie 24 maja. Partner Marty Wierzbickiej pracuje w branży internetowej, gdzie zajmuje się strategią komunikacji i budowaniem wizerunku marek w mediach społecznościowych. Para zdecydowała się na adopcję psa, który błyskawicznie stał się ich oczkiem w głowie. Niestety, małżeństwo właśnie musiało pożegnać swojego czworonoga.

Marta Wierzbicka straciła ukochanego psa

Teraz przed aktorką bardzo trudny czas. Marta Wierzbicka przekazała informację o śmierci swojej suczki. Na jej profilu w mediach społecznościowych pojawiło się wiele zdjęć i filmów dokumentujących wspólne chwile ze zmarłym zwierzęciem.

Czytaj także: Skolim przemówił do młodzieży w Juracie. "Nie dopuśćmy do takiej sytuacji"

Gwiazda nie kryła przy tym swojego wielkiego smutku. Aktorka przyznała, że nie jest w stanie pogodzić się z odejściem ukochanego psa i nie potrafi zrozumieć, dlaczego spotkał ją taki ból.

Ten rok jest o stratach. Nie rozumiem dlaczego. Nasza królewna. Nasza suczka. Nasza śmierdziucha. Nasza największa miłość. Wczoraj odeszła. Nie wierzę w to. Nie godzę się na to i chyba nigdy się z tym nie pogodzę.

Marta Wierzbicka o walce psa do samego końca

Odtwórczyni roli Oli Zimińskiej w "Na Wspólnej" podkreśliła, że dla niej i jej męża czworonóg znaczył znacznie więcej niż zwykłe zwierzę. Suczka była traktowana jak pełnoprawny członek rodziny, obecny w ich każdym dniu. We wzruszającym pożegnaniu Marta Wierzbicka wspomniała również o wyjątkowym temperamencie swojego pupila oraz o tym, że zwierzę walczyło o życie do ostatnich chwil.

Była niesamowicie dzielna. Była fighterką do samego końca i robiła wszystko, żeby zostać z nami jak najdłużej.

Zobacz też: To się dzieje naprawdę. Mąż Agnieszki Maciąg spakował wspólny dobytek. "Zostawiam Twoje róże, hortensje i motyle"

Marta Wierzbicka-Sokolik miała poważne problemy. Nerwica lękowa nie dawała jej normalnie żyć 

Rolki