Spis treści
Gdy lider Ich Troje poinformował fanów o wznowieniu relacji z Martą Wiśniewską, piosenkarka początkowo wstrzymywała się od komentarza. Podczas gdy ich pociechy otwarcie manifestowały entuzjazm, sama Mandaryna skupiła się na codziennych obowiązkach i zachowała powściągliwość.
Media żyją zejściem się Mandaryny i Michała Wiśniewskiego
Ponowne zejście się słynnej pary wywołało ogromne poruszenie w mediach. Michał Wiśniewski oficjalnie potwierdził krążące plotki za pośrednictwem Instagrama, a zakochani powoli odnajdują się w odświeżonej relacji. W końcu głos zabrała sama zainteresowana, dzieląc się swoimi odczuciami na temat medialnego szumu wokół ich romansu.
To jest dla mnie bardzo miłe, bo tych artykułów jest bardzo dużo. Niektóre memy są tak zabawne, że je kolekcjonuję, bo sprawiają mi dużo radości. A poza tym... zamierzam być szczęśliwa
W ten sposób wypowiedziała się Mandaryna na łamach portalu "Pomponik".
A to chyba w sumie fajnie?
Piosenkarka o powrocie do lidera Ich Troje: "Zamknęłam oczy i jestem w 2005"
Podczas wywiadu artystka została również zapytana o kulisy powrotu do byłego męża. Na pytanie dziennikarza, jak doszło do tego niespodziewanego zwrotu akcji, zareagowała ogromnym poczuciem humoru, porównując sytuację do podróży w czasie.
Zamknęłam oczy, otworzyłam i jestem dalej w 2005!
Takimi słowami podsumowała to piosenkarka.
Ale, mam nadzieję z mądrością, doświadczeniem i wiedzą z 2026-go roku.
Marta Wiśniewska ocenia nowy związek: "Budujemy coś na przyjaźni"
Na zakończenie Mandaryna wyjaśniła, czym obecna relacja z wokalistą różni się od ich dawnego, słynnego małżeństwa, zawartego w lodowej scenerii. Z uśmiechem zaznaczyła, że upływ czasu całkowicie zmienił ich podejście do budowania związku.
Oj, wszystkim, jesteśmy 21 lat starsi. Budujemy coś na przyjaźni, zrozumieniu, przestrzeni, czymś naprawdę miłym, co nam się przydarzyło. I fajnie
Zobacz też: Michał Wiśniewski radził się czwartej żony, czy wrócić do drugiej. Tajner mówi wprost!