Zwycięstwo Hiszpana w Nowym Jorku
Carlos Alcaraz zameldował się w trzeciej rundzie wielkoszlemowego turnieju US Open w Nowym Jorku. Broniący tytułu Hiszpan pokonał Portugalczyka Jaime Farię 4:6, 6:0, 6:3, 6:2. 23-letni tenisista powrócił do gry po ponad czteromiesięcznej przerwie spowodowanej urazem.
Kolejnym przeciwnikiem Alcaraza będzie Yibing Wu. Chiński tenisista plasuje się obecnie na 113. pozycji w rankingu ATP. Hiszpan, po swoim zwycięstwie, w nietypowy sposób celebrował sukces, udając łucznika.
"Czułem się świetnie. Publiczność była elektryzująca. Uwielbiam grać w takich okolicznościach" – podsumował Alcaraz, który chwalił atmosferę stworzoną późnym wieczorem przez kibiców na korcie im. Arthura Ashe’a.
Krytyka tenisowego kalendarza ATP
Ze względu na niedawną kontuzję nadgarstka, Alcaraz musiał zrezygnować ze startu m.in. we French Open, Wimbledonie i turniejach ATP Masters 1000 w Ameryce Północnej. Trzeci zawodnik listy ATP zapowiedział, że aby unikać kolejnych urazów, będzie zmuszony do dłuższych przerw w startach.
Z powodu problemów zdrowotnych z nowojorskiej rywalizacji wycofało się już kilku czołowych zawodników. Z powodu urazów pleców i brzucha nie wystąpią m.in. Włoch Jannik Sinner, Norweg Casper Ruud oraz Brazylijczyk Joao Fonseca. Z turniejem w środę pożegnali się także polscy singliści, Hubert Hurkacz i Kamil Majchrzak.
"Nie da się grać we wszystkich imprezach. Jeśli chcielibyśmy wystąpić we wszystkich turniejach, o które poprosi nas ATP, spędzimy rocznie na kortach 40 tygodni. To niemożliwe" - zauważył trzeci zawodnik listy ATP.
"Jeśli nic nie zrobią, będzie ich jeszcze więcej" - dodał.