Spis treści
Matka Adriana Szymaniaka: "Ostatnie chwile mojego kontaktu z kochanym Synem"
Małgorzata Błażewicz, która wystąpiła u boku syna w "Ślubie od pierwszego wejrzenia", przeżywa ogromny dramat. Po śmierci 39-latka zamieściła na Facebooku kilka łamiących serce komunikatów. Z jej relacji wynika, że w końcowym etapie choroby Adrian nie był w stanie samodzielnie funkcjonować. Kobieta zdradziła, że musiała poprosić o pomoc policję w Bydgoszczy, aby móc zobaczyć się z własnym dzieckiem.
Ostatnie miesiące swojego życia mój Syn nie był w stanie samodzielnie funkcjonować. Żeby móc być przy nim chociaż chwilę musiałam wesprzeć się bydgoską Policją w szukaniu dziecka
- napisała.
Autorka wpisu nie zdradziła jednak szczegółów interwencji funkcjonariuszy. Z jej słów trudno wywnioskować, co dokładnie działo się w tamtym czasie.
Zobacz także: Uczestnicy programu "Ślub od pierwszego wejrzenia" żegnają zmarłego Adriana Szymaniaka
Mama Adriana opublikowała również zdjęcie ze szpitala. Opatrzyła je datą 31 lipca 2026 r., a lokalizacja wskazuje na Bydgoszcz.
Ostatnie chwile mojego kontaktu z kochanym ciężko chorym Synem Adrianem Bydgoszcz 31.07.2026
- czytamy.
Matka Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" sprzeciwia się pochówkowi w Żołędowie
Najwięcej emocji wzbudził jednak post dotyczący ceremonii pogrzebowej. Małgorzata Błażewicz zapewnia, że ostatnią wolą jej syna było spoczęcie w rodzinnym grobowcu w Policach. Tymczasem zaplanowano pogrzeb w Żołędowie, gdzie 39-latek przebywał zaledwie dwa miesiące przed śmiercią. Matka zmarłego podkreśla, że decyzję tę podjęto za jej plecami.
Miejsce pogrzebu zostało ustalone w obcej miejscowości Zoledowo (gdzie mieszkał chorując zaledwie 2 miesiące), bez porozumienia z mamą, żebym nie mogła być blisko niego. Ostatnią wolą syna było złożenie ciała w grobowcu rodzinnym w Policach z dziadkiem i Jerzym oraz pożegnanie w hotelu Dobosz w Policach z rodziną, przyjaciółmi i znajomymi. Błagam oddajcie hołd i cześć mojemu Synowi Adrianowi, wzywam was jako cierpiąca matka w bólu i rozpaczy do uszanowania jego ostatniej woli.
We wcześniejszym wpisie zaapelowała o uszanowanie tego, co uważa za ostatnią wolę syna.
Jako Mama mojego jedynego kochanego SYNA Adriana bardzo proszę wszystkich o pomoc oraz uszanowanie Jego ostatniej woli i pochowanie Adriana w rodzinnym grobowcu w Policach z uczestnictwem Księdza
- czytamy w jej wpisie.
"Nawet po śmierci zostajemy rozdzieleni"
Kobieta wróciła też wspomnieniami do momentu odejścia swojego męża. Zaznaczyła, że wówczas to syn był dla niej największym oparciem.
Tak przeżywałam śmierć mojego Męża, mój Syn mnie przy karawanie ratował i mówił jak zawsze Mamuś , Mamuś 🖤 a teraz zostaje mi odebrany jako jedyne dziecko, nawet po śmierci zostajemy rozdzieleni
- pisze w sieci pani Małgorzata.
Matka Adriana ze "Ślubu od pierwszego wejrzenia" pisała o chorobie syna
Już na początku 2026 r. Małgorzata Błażewicz dzieliła się w sieci swoimi troskami związanymi z walką syna o zdrowie.
Muszę być silna żeby mieć siłę, przetrwać leczenie i chorobę syna
- pisała wówczas.
Adrian usłyszał diagnozę glejaka IV stopnia w lipcu 2025 r. Przeszedł zabiegi chirurgiczne, a także chemioterapię i radioterapię. Niestety, wkrótce choroba dała o sobie znać z podwójną siłą, co wymagało stałej opieki medycznej.
Informację o śmierci 39-latka przekazała 5 września jego żona, Anita Szydłowska. Najbliżsi poprosili o spokój w tych trudnych chwilach. Zgodnie z zapowiedziami, uroczystości pogrzebowe mają odbyć się w wąskim gronie rodzinnym. Rodzina zaapelowała też do dziennikarzy o uszanowanie prywatności i powstrzymanie się od robienia zdjęć oraz nagrywania wideo podczas pochówku.