Mistrzostwa Europy siatkarek. Czy Polki przełamią klątwę po 17 latach?

Mistrzostwa Europy siatkarek wchodzą w decydującą fazę. Dziś w Stambule obejrzymy starcie Polska - Serbia o brązowy medal. Mistrzostwa Europy siatkarek mogą przynieść biało-czerwonym pierwszy krążek od siedemnastu lat. Czy podopieczne trenera Lavariniego staną na upragnionym podium?

Dłonie siatkarek przy siatce podczas bloku. O meczu Polska - Serbia o brązowy medal przeczytasz na Eska.
Autor: Redaktor internetowy/ Wygenerowane przez AI Dłonie siatkarki z owiniętymi palcami wyciągnięte do piłki nad siatką podczas meczu w hali.

Mecz Polska – Serbia o brązowy medal

Reprezentacja Polski po półfinałowej porażce z Włochami 1:3 zagra o trzecie miejsce. Biało-czerwone przed tym spotkaniem odnotowały serię siedmiu zwycięstw. Włoszki dominowały na parkiecie we wszystkich partiach z wyjątkiem trzeciego seta. Spotkanie o brązowy medal rozpocznie się w niedzielę o godzinie 15:00 w Stambule. Podopieczne trenera Stefana Lavariniego zmierzą się w nim z wicemistrzyniami Europy sprzed trzech lat.

Polki po raz ostatni stanęły na podium tego turnieju siedemnaście lat temu w Łodzi, zajmując trzecią lokatę. Po bolesnej porażce nastroje w polskim zespole pozostają optymistyczne. Zawodniczki w pełni koncentrują się na historycznej szansie zdobycia cennego medalu. Kapitan drużyny wierzy w końcowy sukces i szybkie podniesienie się po przegranym półfinale. Zespół jest gotowy na trudną, fizyczną rywalizację z bardzo utytułowanym rywalem z Bałkanów.

"Nie ma się czym martwić, tylko głowa do góry. Nadal możemy spełnić swoje marzenia" – mówiła po porażce z Włochami kapitan reprezentacji Magdalena Stysiak.

Jakie są szanse reprezentacji Serbii?

Reprezentacja Serbii od dwóch dekad utrzymuje się w światowej czołówce, jednak po wywalczeniu srebra w Brukseli notuje słabsze wyniki. Na igrzyskach olimpijskich drużyna odpadła w ćwierćfinale, podobnie jak reprezentacja Polski. Podczas ubiegłorocznych mistrzostw świata w Tajlandii Serbki przegrały z Holandią 0:3 w 1/8 finału. W Lidze Narodów podopieczne Zorana Terzicia trzykrotnie z rzędu znalazły się poza pierwszą dziesiątką. Na trwającym czempionacie przed półfinałem straciły zaledwie dwa sety ze słabszymi rywalkami.

W spotkaniu półfinałowym Serbki gładko uległy reprezentacji Turcji 0:3. Poniżej oczekiwań zagrała 42-letnia Maja Ognjenović, rozgrywająca swój dziesiąty turniej mistrzowski. Liderką bałkańskiej drużyny pozostaje utytułowana Tijana Bosković, mocno wspomagana przez przyjmującą Aleksandrę Uzelac. Polki w bieżącym roku dwukrotnie pokonały Serbię: 3:0 w maju w Genui oraz 3:2 w Lidze Narodów. Finał turnieju między Włochami a Turcją rozpocznie się o 18:00, a stawką jest kwalifikacja na igrzyska w Los Angeles.

Rolki