Małgorzata Kożuchowska jasno o księżach. To ma do zarzucenia kościołowi

2026-02-10 12:04

Ceniona aktorka od lat otwarcie mówi o swojej wierze. Małgorzata Kożuchowska wychowywała się w duchu katolickim i do dziś jest blisko związana z religią. W ostatnim szczerym wywiadzie poruszyła jednak szczerze temat współczesnego kościoła. "Więź z Bogiem jest dla niej ważniejsza niż relacja z kapłanem czy instytucją kościoła" - przyznała.

Małgorzata Kożuchowska jasno o księżach. To ma do zarzucenia kościołowi

i

Autor: AKPA

Małgorzata Kożuchowska, znana i ceniona aktorka, nie unika trudnych tematów. W szczerej rozmowie z Natalią Szymańczyk w jej podcaście otworzyła się na temat swojej wiary i relacji z Kościołem. Wyznała, że choć dorastała w katolickim domu i wartości te są jej bliskie, to w życiu nie brakowało momentów zwątpienia i buntu. Podkreśliła jednak, że religia nadal stanowi istotny element jej życia pomimo kontrowersji związanych z samą instytucją.

Aneta Zając nie pokazuje twarzy synów. Zdradziła powód

Małgorzata Kożuchowska szczerze o wierze

W popularnym podcaście aktorka znana z licznych filmów i seriali ponownie poruszyła temat swojej wiary. Małgorzata Kożuchowska wielokrotnie podkreślała, że stanowi ona bardzo ważny aspekt jej życia. Jak zdradziła, nie tylko była wychowywana w katolickim domu, ale również aktywnie angażowała się w życie społeczności kościelnej. Jako dziecko i nastolatka należała do religijnego zespołu i uczestniczyła w Ruchu Światło-Życie, czyli tzw. Oazie. Dziś aktorka podkreśla, że choć do instytucji kościelnych podchodzi krytycznie, to jednak stara się czerpać dla siebie jak najwięcej potrzebnych elementów.

"Podchodzę krytycznie, bo jestem osobą myślącą, ale jestem też osobą, której łatwiej wybaczyć i brać z tego Kościoła świadomie to, co buduje mnie i co jest mi potrzebne. Byłam w Oazie przez wiele lat i śpiewałam w zespole młodzieżowym w kościele, chodziłam na pielgrzymki, więc ja jestem tym nasiąknięta i jest mi to w sposób naturalny bliskie" - wyznała.

Aktorka mówi o księżach. "Zaczęli się izolować od ludzi"

W kontekście krytycznego spojrzenia na religię, Kożuchowska przyznała, że miała w swoim życiu okres buntu i pretensji. Choć przyznaje, że spotkała bardzo dobrych księży, to rzeczywiście trudno jest wybaczać osobom, na których spoczywa tak duża odpowiedzialność, jak na wysokich rangą hierarchach Kościoła Katolickiego. Szczerze oceniła, że obecnie duchowni nie nadążają za problemami, z jakimi mierzą się na co dzień ludzie.

"Uważam, że są rzeczy, które trudno wybaczyć, bo osoby, które są jednak wybrane i które są w tej hierarchii wysoko, mają ogromną odpowiedzialność, i że czasami milczenie jest złotem" - powiedziała.

"Ja na swojej drodze spotkałam naprawdę wspaniałych księży. Uważam, że błędem było, że na pewnym etapie księża w polskim kościele zaczęli się izolować od ludzi. [Ksiądz - przyp. red.] musi wiedzieć, z czym mierzą się dzisiaj ludzie - z czym mierzą się związki, rodziny, małżeństwa, rodzice, ludzie, którzy mają inne orientacje seksualne, bo przecież to też nie są ludzie, którzy są wykluczani z Kościoła. To są bardzo trudne tematy" - dodała.