Spis treści
Królewskie wejście w blasku fleszy. Kate wraca na salony
22 lutego 2026 roku londyński Royal Festival Hall zamienił się w stolicę europejskiego kina. Na gali BAFTA Awards, będącej brytyjskim odpowiednikiem Oscarów, nie mogło zabraknąć najważniejszych gości. Catherine, księżna Walii, ostatni raz błyszczała na tej ceremonii w 2023 roku, kiedy to jej stylizacja z operowymi rękawiczkami była na ustach wszystkich. Rok temu wybrała domowe zacisze, ale teraz powróciła z impetem. Tegoroczna obecność u boku Williama była najbardziej wyczekiwanym momentem wieczoru przez fanów monarchii.
Zobacz też: BAFTA 2026 w blasku fleszy. Monica Bellucci zadała szyku, ale to kreacja Kate Hudson skradła show
Modowa harmonia pary książęcej. Ten detal zrobił różnicę
Gala to nie tylko filmy, to też dyplomacja na najwyższym szczeblu. Książę William szefuje Akademii od 2010 roku, więc musiał wyglądać nienagannie. I tak też było – aksamitna marynarka z bordowym akcentem to strzał w dziesiątkę. Kate jednak nie pozostała dłużna i udowodniła, że doskonale czuje się w blasku reflektorów. Wybrała zwiewną kreację od topowego projektanta, ale to dodatek zagrał główną rolę. Talię podkreśliła bordowym, aksamitnym paskiem, który idealnie korespondował ze stylizacją męża, tworząc perfekcyjny, wizualny duet.
Romantyczna wizja kontra hollywoodzka czerń
Czerwony dywan zdominowała w tym roku bezpieczna czerń – postawili na nią m.in. Bellucci, Watson czy Chalamet. Księżna Walii poszła jednak pod prąd, wybierając jasną, romantyczną tonację, czym skutecznie wyróżniła się z tłumu gwiazd. To był jasny sygnał: wracam do gry na własnych zasadach. Obecność na gali to dowód, że Kate znów z pełną energią angażuje się w życie publiczne. Uśmiechnięta i zrelaksowana księżna pokazała, że rola ikony stylu wciąż należy do niej.
Zobacz też: Te filmy zawalczą o Orły 2025. Wśród nominowanych wiele niespodzianek