Spis treści
Życie w rytmie wielodzietnej rodziny
Choć Pola zyskała popularność jako piąta żona Michała Wiśniewskiego, coraz śmielej buduje własną markę w mediach społecznościowych. Para wspólnie wychowuje dwóch synów – Falco Amadeusa i Noela Cloe – ale ich domowa orkiestra jest znacznie liczniejsza. Zarówno Pola, jak i wokalista mają po czworo dzieci z poprzednich związków, co daje imponującą "dziesiątkę" pod jednym dachem. Zarządzanie taką drużyną to wyzwanie logistyczne, przy którym organizacja trasy koncertowej może wydawać się błahostką.
Zobacz też: To koniec! Wiśniewski wyjawił, co się dzieje w jego związku z żoną
Wiśniewska o wyzwaniach macierzyństwa
W programie "Pytanie na śniadanie" ukochana lidera Ich Troje opowiedziała o kulisach funkcjonowania tak dużej rodziny. Przyznała wprost, że największą trudnością nie jest wcale logistyka, a emocje. Każde dziecko to inna wrażliwość i inne potrzeby, a przeskakiwanie między nimi bywa wyczerpujące. Pola udowodniła jednak swoją siłę, decydując się niedawno na samodzielny wyjazd z piątką pociech. Był to test organizacji i cierpliwości, który zdała śpiewająco, pokazując, że świetnie radzi sobie nawet bez wsparcia męża.
Zobacz też: Wiśniewski szczerze o swoich związkach. Robił wszystko, żeby zniechęcić partnerki?
Jest ich całe mnóstwo, począwszy od tych logistycznych. Żeby się spotkać całą ekipą, to trzeba z kilkutygodniowym wyprzedzeniem informować i zgrywać wszystkich, ale myślę, że przede wszystkim te emocjonalne aspekty. Każde z naszych dzieci jest zupełnie inne, każde potrzebuje czegoś innego, a nie jest tak łatwo przeskakiwać od jednego do drugiego, więc myślę, że przede wszystkim wyzwaniem jest, żeby być dla każdego - powiedziała Pola.
Czy to koniec małżeństwa z Michałem Wiśniewskim?
W rozmowie nie mogło zabraknąć tematu, który od miesięcy rozgrzewa portale plotkarskie. Spekulacje o kryzysie w związku Wiśniewskich nasiliły się po sugestiach samego wokalisty o trudnościach oraz po serii refleksyjnych wpisów Poli na Instagramie. Wiele osób odebrało posty o samoakceptacji jako zapowiedź końca ich wspólnej drogi. Żona gwiazdora postanowiła przeciąć te domysły, choć zrobiła to w sposób dość dyplomatyczny, zostawiając czytelnikom pole do interpretacji.
To jest bardzo krzywdzące i trochę nawet obrzydliwe. Odnoszę takie wrażenie, że to media w dużej mierze nakręciły całą tę spiralę niedomówień, ponieważ, owszem, ja się dzielę pewnymi treściami na swoim profilu instagramowym, ale to nie są treści prywatne (...) Nie dementuję, bo tak jak mąż powiedział, w każdej plotce jest ziarnko prawdy, aczkolwiek zostawmy to do przeżywania nam. Ja wychodzę z założenia, że dopóki rozmawiamy, jest nadzieja - powiedziała Wiśniewska w rozmowie.