Barcelona pewnie prowadziła do przerwy
Gospodarze szybko objęli prowadzenie w spotkaniu 25. kolejki hiszpańskiej ekstraklasy. Już w czwartej minucie meczu Eric Garcia podał piłkę w pole karne, a Marc Bernal efektownym uderzeniem bez przyjęcia umieścił ją w siatce. Było to trafienie, które dało Barcelonie energię do dalszej gry i zbudowało jej przewagę w początkowej fazie.
Jeszcze przed przerwą, w pierwszej połowie meczu, Holender Frenkie de Jong podwyższył wynik na 2:0 dla gospodarzy. Skorzystał on z precyzyjnego dośrodkowania Portugalczyka Joao Cancelo, umieszczając piłkę w bramce. Bramki te zapewniły "Dumie Katalonii" komfortowe prowadzenie przed drugą częścią spotkania.
Czy Lewandowski przełamie strzelecką niemoc?
Robert Lewandowski opuścił boisko w 65. minucie meczu, zmieniony przez Ferrana Torresa. Był to dla polskiego napastnika trzeci z rzędu mecz bez zdobytej bramki, biorąc pod uwagę wszystkie rozgrywki, co stanowi rzadką serię w jego karierze. W obecnym sezonie 37-letni zawodnik strzelił 13 goli dla Barcelony, w tym 10 w La Liga, dwa w Lidze Mistrzów i jednego w Superpucharze Hiszpanii.
Końcowy wynik meczu na 3:0 ustalił Fermin Lopez, który w 81. minucie posłał efektowny strzał z dystansu. Piłka po jego atomowym uderzeniu odbiła się od słupka, a następnie wpadła do bramki Levante. Dzięki temu zwycięstwu Barcelona powróciła na pierwsze miejsce w tabeli La Liga, wykorzystując potknięcie Realu Madryt, który przegrał z Osasuną Pampeluna 1:2. "Duma Katalonii" ma obecnie 61 punktów, wyprzedzając "Królewskich" o jeden punkt. Trzecie miejsce zajmuje Villarreal z 48 punktami, oczekujący na swój mecz z Valencią.
Artykuł i zdjęcie wygenerowane przez sztuczną inteligencję (AI). Pamiętaj, że sztuczna inteligencja może popełniać błędy! Sprawdź ważne informacje. Jeżeli widzisz błąd, daj nam znać.