Koniec zdjęć do 11. sezonu "Rancza". Reżyser ze łzami w oczach pożegnał ekipę

2026-08-27 20:52

To był niezwykle wzruszający czas podsumowań i świadomości zamykania wspaniałego etapu. 20 sierpnia 2026 roku ekipa 11. sezonu "Rancza" usłyszała ostatni klaps. Po 42 dniach intensywnych prac reżyser Wojciech Adamczyk oficjalnie podziękował twórcom. Był tort ze słynną ławeczką, pamiątkowe upominki i ogrom emocji. Kulisy pożegnania z Wilkowyjami zdradziła Ela Piotrowska z Radia Eska w audycji "Ranczo. Podcast z planu serialu".

Moi drodzy, zakończyliśmy zdjęcia do 11. sezonu serialu "Ranczo". Bardzo wszystkim dziękuję. Było cudownie

Dokładnie takimi słowami Wojciech Adamczyk oficjalnie zakończył ostatni dzień pracy na planie. Zaledwie moment wcześniej cała ekipa w skupieniu szykowała się do finałowych ujęć. Po usłyszeniu komendy, nagraniu akcji i naniesieniu poprawek padł w końcu ten wyczekiwany, a jednocześnie bardzo trudny do zaakceptowania komunikat o definitywnym końcu zdjęć.

Nie przegap: Golec uOrkiestra reagują na muzyczny duet Steczkowskiej i Skolima. Padło porównanie do muzyki średniowiecznej

Wojciech Adamczyk o końcu zdjęć do 11. sezonu "Rancza". Polały się łzy

Główny twórca produkcji otwarcie przyznał, że zamknięcie etapu realizacyjnego przynosi przede wszystkim gigantyczne zmęczenie, po którym zawsze nadchodzi ogromna tęsknota.

No tak, udało się. Skończyliśmy zdjęcia. Teraz zostanie tylko chwila zmęczenia, a potem tęsknota. No co zrobić? Ale oczy ci się zaszkliły

Takie emocjonalne słowa reżysera Wojciecha Adamczyka wybrzmiały w podcaście prowadzonym przez Elę Piotrowską.

11. sezon "Rancza" w postprodukcji. Reżyser zdradza szczegóły

Chwilę później głównodowodzący projektem wyjaśnił, że chociaż aktorzy opuścili już serialowe lokacje, jego własna praca z materiałem potrwa jeszcze bardzo długo.

Tak. Skończyła się produkcja. Teraz będzie postprodukcja, czyli jeszcze cztery miesiące mniej więcej montażu, podkładania muzyki, zgrania, napisy, koloryzacja. No to wszystko jeszcze przed nami. Tak to wygląda. To jest najpierw muszę poczekać na okładkę, którą zrobi montażysta. Potem muszę to pojechać, obejrzeć, popodcinać po swojemu, poskracać, potem oddać to Łukaszowi, żeby się zajął koloryzacją, a ja będę podkładał muzykę z panią Małgosią i z Krzesemirem. Więc tak będziemy nad tym pracowali. Dużo jeszcze rzeczy jest przed nami, także nie rozstaję się z Wilkowyjami przez najbliższe cztery miesiące jeszcze. A my się nie rozstajemy do końca życia.

Ten wyjątkowy ładunek emocjonalny wynika z faktu, że prace nad jedenastą serią wznowiono po dziesięcioletniej przerwie.

No moje ukochane dziecko kolejne wyprawiam świat, a 12 już nie będzie

Tym krótkim stwierdzeniem reżyser ostatecznie podsumował losy uwielbianej przez widzów produkcji.

Daniel Olbrychski otrzymał wyjątkowy prezent. Wojciech Adamczyk wręczył mu broń

Podczas pożegnania z planem nie zabrakło wzniosłych momentów. Wojciech Adamczyk postanowił uhonorować Daniela Olbrychskiego, wręczając mu unikalną pamiątkę bezpośrednio nawiązującą do kreowanej postaci.

Słynny aktor dostał na własność skórzany pas wypełniony nabojami oraz rekwizyt przypominający kowbojski rewolwer.

Pas kowbojski z nabojami z coltem. To prawie tak, jak ranczer swojemu szeryfowi.

Doświadczony artysta błyskawicznie zareagował na ten symboliczny gest ze strony reżysera.

Tak jest. Tylko to nie jest ten tamten, ten mam schowany. Jest pamiątka.

Fani "Rancza" na zlocie w Jeruzalu. Młodzi widzowie kochają hit

Podczas rozmowy regularnie powracał wątek niezwykle oddanej społeczności miłośników produkcji. Idealnym potwierdzeniem tego fenomenu była piąta edycja ogólnopolskiego zjazdu sympatyków serialu zorganizowana w Jeruzalu.

Czytaj również: Melania Grzesiewicz już po ślubie. Tak wyglądała panna młoda! To gwiazda "M jak miłość"

To, co się działo w Jeruzalu na piątym zlocie fanów "Rancza", kiedy jeszcze nie ma tego 11. sezonu... Szeryf miał odezwę do ludu Wilkowyj. To mówiło samo za siebie, że ludzie z całej Polski przyjechali, żeby pobyć razem, żeby porozmawiać o swoim ukochanym serialu, żeby spotkać się z aktorami, żeby spotkać się też ze sobą, bo jednak "Ranczo" łączy ludzi .

Okazuje się, że w gronie najwierniejszych widzów nie brakuje dzieci. Organizowane podczas wydarzeń specjalistyczne turnieje sprawdzające znajomość fabuły przyciągają nawet najmłodszych odbiorców.

10-latek zajął drugie miejsce w arcytrudnym konkursie! Naprawdę pytania były mega trudne. No i okazuje się, że on też codziennie ogląda Wilkowyje. To jest naprawdę niesamowite.

Tort z ławeczką na planie "Rancza". Dorota Hawliczek wspomina nocne zdjęcia

Pożegnanie z pracą na planie zyskało również wyjątkową oprawę kulinarną. Firma obsługująca wyżywienie przygotowała dla współpracowników wypiek ozdobiony słynnym motywem serialowej ławeczki.

Dzisiaj ostatni dzień na planie. Cudowny tort z ławeczką. Taka niespodzianka od naszej ekipy cateringowej. Bardzo nam było miło i tort jest pyszny.

Dzień wcześniej producentka Dorota Hawliczek pojawiła się w środku nocy z ogromnym kartonem słodkości. Jej głównym celem było zapewnienie zastrzyku pozytywnej energii dla zmęczonej ekipy, która realizowała ujęcia po zmroku.

Mnóstwo, mnóstwo różnych smakołyków, ale była radocha. Wszyscy cieszyli się jak dzieci. Dorośli ludzie, w tym większość chłopaków. Tak, bo mi było bardzo szkoda, że są ciemną, zimną nocą, ciężko pracują

Tymi słowami całą inicjatywę podsumowała pełniąca funkcję producentki Dorota Hawliczek.

Jadąc na plan wzięłam ze sobą pudło słodyczy. Żeby osłodzić, żeby dodać energii. No radość była wielka.

Ostatni posiłek ekipy 11. sezonu "Rancza". Zupa tajska i schabowe

Pożegnalny jadłospis skomponowano w taki sposób, aby uwzględnić zróżnicowane preferencje smakowe wszystkich zgromadzonych na planie.

A ten ostatni obiad na planie to było zamówienie na przykład na zupę tajską, co spełniliśmy i staraliśmy się taki fajny polski obiad dać, czyli kapusta zasmażona, schabowe, oczywiście drób, bo są osoby, które jedzą tylko drób. No i zawsze też jest coś dla wegan.

Nie ulega wątpliwości, że choć prace zdjęciowe nad jedenastą serią dobiegły końca, kultowe Wilkowyje pozostaną w przestrzeni publicznej przez lata. Teraz fani będą musieli po prostu poczekać, aż zmontowane materiały ujrzą ostatecznie światło dzienne w telewizji po ponad dekadzie przerwy.

Zobacz też: Katarzyna Grochola komentuje brak Jabłczyńskiej w nowym "Nigdy w życiu". A co z postacią Jana Frycza?

Rolki