Spis treści
Niepokojące zdarzenie na koncercie Ricky'ego Martina. Artysta ewakuowany się ze sceny
Rzecznik prasowy artysty poinformował na Instagramie, że ktoś z tłumu "wystrzelił gaz łzawiący w kierunku sceny", co spowodowało nagłe przerwanie koncertu. Widzowie zaczęli się przepychać i w pośpiechu opuszczać teren imprezy. Część z nich wymagała pomocy medycznej.
Nie rozumieliśmy, co się dzieje. Nagle ludzie zaczęli się przepychać, poczuliśmy gaz pieprzowy. Wiele osób szybko zasłoniło usta i opuściło teren
- relacjonował jeden z uczestników na Instagramie.
Służby porządkowe i lokalne władze przystąpiły do opanowania sytuacji. Ricky Martin i cały jego zespół opuścili scenę jako środek ostrożności, czekając na ocenę sytuacji przez służby.
Zobacz także: Ricky Martin ujawnił swój fetysz! To podnieca go w mężczyznach najbardziej
Ricky Martin powrócił na scenę
Gdy władze uznały, że sytuacja jest opanowana, Ricky Martin podjął decyzję o powrocie na scenę i dokończeniu koncertu - mimo że część jego współpracowników odradzała kontynuowanie występu. Piosenkarz nie chciał zawieść fanów i dokończył show.
Czwartkowy występ Ricky'ego był głównym punktem obchodów 20. rocznicy odzyskania przez Czarnogórę niepodległości po rozpadzie byłej Jugosławii.
Szczegóły koncertu w Czarnogórze
Koncert odbył się na Placu Niepodległości w Podgoricy - w samym centrum czarnogórskiej stolicy. Był bezpłatny – rząd Czarnogóry zorganizował go jako prezent dla obywateli z okazji jubileuszu. Na scenie pojawił się też DJ Robin Schulz, a oprócz zagranicznych gwiazd wystąpili lokalni artyści.
Jeszcze przed koncertem Ricky Martin mówił, że wiele słyszał o publiczności na Bałkanach i bardzo się cieszy na ten występ.
Mam nadzieję, że zostawię po sobie noc radości, jedności i świętowania. Muzyka potrafi łączyć ludzi ponad językiem i geografią
- zapowiadał przed koncertem w rozmowie z czarnogórskimi mediami.
Nikt nie spodziewał się, że wieczór potoczy się tak dramatycznie.