Spis treści
Edyta Górniak słynie z ogromnej wrażliwości, którą porusza tysiące słuchaczy już od ponad trzech dekad kariery muzycznej. Przy okazji Polsat Hit Festiwal 2026 postanowiła opowiedzieć o swoim zaangażowaniu w pomoc Violetcie Villas, rzucając nowe światło na wzruszającą inicjatywę, którą podjęła wiele lat temu.
Violetta Villas kochała zwierzęta. Miała ich bardzo dużo
Życie tej polskiej ikony skrywało wiele sekretów. Violetta Villas była niekwestionowaną królową estrady, która osiągnęła ogromny sukces za oceanem, a zdaniem wielu - w ojczyźnie była niedoceniana. Po wyprowadzce z podwarszawskiej posiadłości artystka zamieszkała w rodzinnych stronach, w Lewinie Kłodzkim. Jej warunki bytowe przed śmiercią w 2011 roku były przedmiotem wielu kontrowersji. Dotyczyło to także dużej liczby zwierząt, które zamieszkiwały posesję. Według medialnych doniesień, w pewnym momencie liczba psów i kotów miała wynosić nawet trzysta.
Edyta Górniak ruszyła z pomocą. Villas "cieszyła się bardzo"
Nie każdy pamięta, że w pomoc dla zwierząt na posesji Violetty Villas zaangażowała się inna gwiazda polskiej muzyki. Edyta Górniak, pochodząca z tego samego regionu naszego kraju, zorganizowała na własny koszt budowę bud dla potrzebujących psów. Do tamtych wydarzeń wróciła ostatnio podczas Polsat Hit Festiwal, w rozmowie z Maksem Kluziewiczem dla Eska.pl.
"To jest prawda, że jej pomogłam. Kiedyś zobaczyłam w wiadomościach, że ma dużo zwierząt i widziałam, że te zwierzęta tak nie mają gdzie mieszkać, że mieszkały tak w domu i na podwórku, więc wymyśliłam, żeby zbudować budę dla psów. Wzięłam kilka znajomych osób, w tym mojego ojczyma, jego kolegę i po prostu zapłaciłam, sfinansowałam budowę 20-30 bud. Ona się cieszyła bardzo" - powiedziała.